Mało mnie interesują sprawy Brodrii... odkąd po początkowym zaproszeniu mnie do współpracy i pomocy nasze drogi szybko się rozeszły (nawet "załatwiłem" z Andrzejem by mi konto zdeaktywował), ale czy aby Piotr nie jest tam Wiceprezydentem? Nie znam i mało mnie obchodzi tamtejsze prawo, ale może to leży jednak również w jego kompetencjach? Jak to mówią... nie mój cyrk i nie moje małpy, ale trochę dziwi mnie poruszanie takich wewnętrznych oraz spornych kwestii na forum innego i to w sumie nie ukrywajmy - niespecjalnie przyjaznego kraju.
U nas na szczęście nie mamy problemów na styku Prezydent/Wiceprezydent, a pewnie ostatnie na co byśmy z Ametystem wpadli to załatwiać kwestie różnicy zdań na obcych forach i to jeszcze przez "osoby trzecie". To może zły przykład, bo Ametystem akurat dość zgodnie współpracujemy... ale gdy prezydentem była Akrypa, a ja pełniłem jako MSZ faktycznie obowiązki czegoś w rodzaju wiceprezydenta to choć się w wielu kwestiach nie zgadzamy, politycznie raczej w przeciwnych obozach - i choć toczyliśmy w RB niejeden ostry spór, gdzie potrafiliśmy na siebie naprawdę nieźle "warczeć", to w kwestiach samego administrowania państwem ewentualne kwestie sporne załatwialiśmy przez komunikator lub PW - nawet nie na forum, a już ostatnie co by nam do głowy przyszło to wywlekać takie sprawy na forach innych państw.
Ale to chyba po prostu inna "kultura polityczna"...
U nas na szczęście nie mamy problemów na styku Prezydent/Wiceprezydent, a pewnie ostatnie na co byśmy z Ametystem wpadli to załatwiać kwestie różnicy zdań na obcych forach i to jeszcze przez "osoby trzecie". To może zły przykład, bo Ametystem akurat dość zgodnie współpracujemy... ale gdy prezydentem była Akrypa, a ja pełniłem jako MSZ faktycznie obowiązki czegoś w rodzaju wiceprezydenta to choć się w wielu kwestiach nie zgadzamy, politycznie raczej w przeciwnych obozach - i choć toczyliśmy w RB niejeden ostry spór, gdzie potrafiliśmy na siebie naprawdę nieźle "warczeć", to w kwestiach samego administrowania państwem ewentualne kwestie sporne załatwialiśmy przez komunikator lub PW - nawet nie na forum, a już ostatnie co by nam do głowy przyszło to wywlekać takie sprawy na forach innych państw.
Ale to chyba po prostu inna "kultura polityczna"...
