Ametyst Faradobus napisał(a):Inna sprawa, że ten przedwojenny mundur lotniczy też był naprawdę udany, zwłaszcza z porównaniu z dzisiejszym wyjściowym SP, który ma jakiś zaburzony krój.A wiesz, że współczesny mundur wyjsciowy WP (w sumie taki sam dla WL i SP - różni je tylko barwa), w zasadzie pochodzi z przełomu lat 60-tych/70-tych i był właśnie wzorowany na przedwojennym mundurze lotniczym wz. 1936? To było całkowicie zamierzone i nikt tego nie krył... nie było, jak to piszą te współczesne "narodowe oszołomy", żadnych wzorców "sowieckich", to był nieco tylko zmieniony oficerski mundur lotniczy wz. 1936 (czapka też była rodem z wz. 1936). A lotniczy dlatego, że był "do krawata", a "lądowy" wz. 1936 był ze "stójką" - wysoka stójka, taka jak w przedwojennych mundurach w latach 70-tych była już czymś archaicznym (o niewygodzie nie wspominam), zdecydowana większość armii europejskich nosiła krawaty.
Co do "zaburzonego kroju"... to wina modyfikacji i rezygnacji z pasa oraz niezbyt udanie dobranych barw - zarówno w wojskach lądowych, jak i lotnictwie. Jak zaczynałem służbę w WP to były trzy rodzaje "długich" bluz mundurowych: letnia, zimowa i służbowa. Letnie były jaśniejsze, zimowe i służbowe ciemniejsze (odróżniał je też gatunek materiału). Służbowe były skrojone tak jak te przedwojenne - z wcięciem w pasie, bo nosiło się do nich pas (wtedy nosiło się też spodnie "narciarki" i wysokie buty), a pozostałe były bez wcięcia.
Problem w tym, że wraz z upadkiem PRL zrezygnowano z mundurów służbowych (tylko etatowe formacje honorowe je zachowały), zaprzestano noszenia pasa i wysokich butów... stąd we współczesnym WP zbiórki wyglądają komicznie, szczególnie z defiladą w półbutach (a już kobiety w swoich butach na obcasiku w tej sytuacji "drobią" wręcz komicznie... jak "kaczuszki"). Do tego zrezygnowano z dwóch odmian kolorystycznych i oba rodzaje wojsk mają jeden (pozostał wzór tzw. całoroczny) - o ile w miarę wybrano zimowy kolor sensownie (choć można było też nieco lepszy odcień) w wojskach lądowych (zachowano ten ciemniejszy), to odcień munduru lotniczego wzięto również z zimowego, ale w sumie od początku tego munduru oba odcienie nie były zbyt udane.
Ten przedwojenny kolor był właśnie czymś trochę pomiędzy tymi dwoma i dlatego wyglądał ładnie (był "trafiony"), szczególnie że miał krój z wcięciem w pasie i dlatego był taki "proporcjanalny". To właśnie takie detale potrafią mocno zmienić ogólne wrażenie... Za to w wojskach lądowych przywrócono tą koszmarną rogatywkę i tam też to wygląda przez to słabo, choć ogólnie kolorystycznie nie jest źle.
Ametyst Faradobus napisał(a):Czarna Gwardia Ronona.Tutaj akurat już nie do końca... bo obecnie zachodzą pewne zmiany, które trzeba dokończyć zresztą.
