10-02-2021 20:24
— Janie, czy sok pomarańczowy jest żółty i przezroczysty? – zapytał się Lew Wolnogradu.
— Nie, Wasza Ekscelencjo, jest pomarańczowy i mętny.
— Cholera – pomyślał Lew – chyba znowu wypiłem mocz do analizy…
Lew Wolnogradu zamyślił się. Spodobało mu się to, więc zamyślił się drugi raz. Wstrzymał się jednak z zamyśleniem się trzeci raz. „To by już była praca umysłowa. To nie przystoi poważnemu arystokracie” – pomyślał.
Kniazia Jaruzelimy po godzinie jazdy na koniu bardzo bolała… tylna część ciała.
„Cholera, a może na tych koniach się jeździ inaczej, niż na Kniagini…?” – pomyślał, wykazując właściwą sobie przenikliwość umysłu.
— Dlaczego Lew Wolnogradu śpi z głową w sejfie?
— Po to, żeby mu nikt przypadkiem nie ukradł złotych zębów.
— Nie, Wasza Ekscelencjo, jest pomarańczowy i mętny.
— Cholera – pomyślał Lew – chyba znowu wypiłem mocz do analizy…
Lew Wolnogradu zamyślił się. Spodobało mu się to, więc zamyślił się drugi raz. Wstrzymał się jednak z zamyśleniem się trzeci raz. „To by już była praca umysłowa. To nie przystoi poważnemu arystokracie” – pomyślał.
Kniazia Jaruzelimy po godzinie jazdy na koniu bardzo bolała… tylna część ciała.
„Cholera, a może na tych koniach się jeździ inaczej, niż na Kniagini…?” – pomyślał, wykazując właściwą sobie przenikliwość umysłu.
— Dlaczego Lew Wolnogradu śpi z głową w sejfie?
— Po to, żeby mu nikt przypadkiem nie ukradł złotych zębów.

