04-03-2021 11:24
Ametyst Faradobus napisał(a):Tu znowu pojawia się taka kwestia, że rozwój badan kosmicznych nie do końca wchodzi w kompetencje władz Rzeszy, choć dyskutować rzecz jasna możemy.W kompetencje może i nie wchodzi - ale kwestię pewnych rzeczy możemy poruszyć, bo jeżeli miałaby powstać ponownie odrębna, cywilna agencja kosmiczna to powstanie ona w Rzeszy (przecież nie w DB... tam to musieliby zacząć chyba od Sputnika-1). Pytanie czy ma sens ponowne rozdzielania działań w kosmosie na cywilne i wojskowe? Może wystarczy tylko wyartykułować potrzeby w tej materii, a będzie to realizował Korpus Kosmiczny - skoro przejął rolę również dawnego BAK i w sumie z tego powodu zabezpiecza też kwestie cywilne, wszak nie ma znaczenia czy astronauta ma w szafie mundur i jak jest pomalowany jego pojazd. Większość sprzętu Korpusu Kosmicznego i tak ma zastosowanie niebojowe... w zasadzie jedynym bojowym sprzętem to myśliwce kosmiczne, reszta to samoloty kosmiczne służące transportowaniu ludzi i ładunków.
Ametyst Faradobus napisał(a):Co do tytułów to pojawiła się z kolei inna ciekawa propozycja czyli to, aby lenna i wolne miasta mogły tworzyć wspólnoty roboczo nazwane stanami. Wydaje mi się to dosyć ciekawe, więc proponuję także o tym porozmawiać.Półwysep Lisewski faktycznie taka wspólnotą jest... nic nie stoi na przeszkodzie by ubrać to w jakąś ładną nazwę. Natomiast miałoby to praktyczne znaczenie obecnie gdy Ian Peterson wystąpił o lenno, z planowanymi granicami obejmującymi Marlboro. W tym przypadku można by zrobić tak jak z Lisewem i lennami w okolicy. Ian zostałby burmistrzem Marlboro, a samo lenno przylegałoby granicami do ustalonych granic miasta... Razem tworzyłyby wspólnotę, którą roboczo nazwalibyśmy stanem.
