09-03-2021 11:01
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-03-2021 11:02 przez Ametyst Faradobus.)
Tak przy okazji dyskusji o regionach przyszła mi do głowy jeszcze jedna myśl: czy nie powinniśmy sprawić, aby położone w danym regionie lenna i wolne miasta w jakiś sposób wpisywały się w miejscowe uwarunkowania kulturowe i geograficzne? Rzecz jasna gospodarze powinni mieć względnie dużą dowolność w kreowaniu swoich ziem, ale jednak pewna konsekwencja powinna być zachowana. Szczęśliwie udaje się to na Polesiu albo na południu Anatolii, gdzie razem z Karolem tworzymy sąsiadujące ze sobą państwa w klimacie a la muzułmańskim. Plany Iana dają nadzieję na odkopanie zapomnianego nieco konceptu "bialeńskiego Dixielandu" czyli rejonu miasta Malboro. Udany i jednolity jest też Półwysep Lisewski.
Może właśnie pewna łączność pomiędzy sąsiadującymi ze sobą podmiotami Rzeszy powinna stać się fundamentem narracji o regionach? Jednocześnie wypadałoby uświadamiać nowych lenników i gospodarzy miast na temat charakteru ziem, które obejmują (aby nie było tak, że w klimacie zwrotnikowym powstaje lenno z fiordami i lodowcami).
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

