29-03-2021 10:15
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-03-2021 10:16 przez Ametyst Faradobus.)
Wiecie, z v-śmiercią jest tak, że użyta raz jest naprawdę fajnym zabiegiem narracyjnym. Ja umarłem jako Arkadiusz II Filip i stworzyłem, w moim przekonaniu, ciekawszą postać wywołując przy okazji świetną narracyjnie wojnę domową, na której ZSKHiW bawiło się przez dobre 2 miesiące albo i więcej (swoją drogą nieformalne zawarcie porozumienia i uznanie mnie za króla odbyło się na fotelu prezydenckim w Sejmie RP, tak było nie zmyślam). Tylko, że jeśli ktoś umiera średnio raz na pół roku / kwartał / miesiąc to to zaczyna być zwykłą i nudną dziecinadą. Na mnie to kopnięcie Pawłowa w kalendarz nie robi żadnego wrażenia, bo to już któryś raz i dobrze wiem, że za chwilę mu się odwidzi.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

