19-05-2019 19:55
> Ja wiem że w mikronacjach słowo kreuje rzeczywistość, a zaprzeczanie słowu to polityka ignorancji, ale nie nazywajmy „ustaleniami” czegoś, kto sobie coś po prostu napisał bez uwzględniania wcześniejszej tradycji i, errrrrr… ustaleń.
To może warto wreszcie ustalić coś wspólnie (na podstawie dotychczasowych osiągnięć, jeśli będzie to możliwe) i się tego trzymać. To jakiś żart™, że po 20 latach mikroświat nie ma nawet spójnej mapy.
Praktyka jest obecnie taka, że każde państwo żyje sobie w swoim świecie, ma nawet swoje mapy i swój kosmos (te które w ogóle próbują to uporządkować). Może od razu ustalmy, że każdy żyje sobie w swoim mikroświecie, który nie ma nic wspólnego z innymi?
To może warto wreszcie ustalić coś wspólnie (na podstawie dotychczasowych osiągnięć, jeśli będzie to możliwe) i się tego trzymać. To jakiś żart™, że po 20 latach mikroświat nie ma nawet spójnej mapy.
Praktyka jest obecnie taka, że każde państwo żyje sobie w swoim świecie, ma nawet swoje mapy i swój kosmos (te które w ogóle próbują to uporządkować). Może od razu ustalmy, że każdy żyje sobie w swoim mikroświecie, który nie ma nic wspólnego z innymi?

