Ametyst Faradobus napisał(a):Tak w ogóle to pewnego rodzaju "zabiedzenie" jest w przypadku naszego kraju zabiegiem celowym - tak jak w Bialenii celem jest raczej armia idealna, funkcjonująca bardzo sprawnie, tak w Hirschbergii i Weerlandzie różnego rodzaju usterki i niedociągnięcia są rzeczą normalną, pożądaną, bo budują nasz klimat trzeciego świata. Pewien wyjątek uczyniłbym dla jednostek elitarnych, ale o nich później.Przypomnę, że Siły Zbrojen RB też zaczynały od poziomu "zabiedzonego" - pierwotnie mieliśmy mieszankę sprzętową (często nie pasująca do siebie), też sporo sprzętu przestarzałego, a dopiero z czasem te struktury były modernizowane i ujednolicane. Ślady tego jeszcze czasem widac i dzisiaj. Ale ten "współczynnik arabskości" jest już w SZ RB znikomy - w ZSKHiW może być znacznie większy.
To dało by się wykombinować...
Ametyst Faradobus napisał(a):Tak czy inaczej w naszym kraju normą jest kradzież zapasów od ludności albo konfiskowanie paliwa. No niemniej to tak słowem wstępu, abyśmy mieli to na uwadze.Jak jest możliwość to na tym można się oprzeć... zawsze dobrze jest oszczędzać własne zapasy i korzystać z tego co można zdobyć, skonfiskować, zrabować itd. Problem w tym, że wyników takich działań nie da się przewidzieć, a więc nie można na to stawiać. Zawsze ktoś może wpaść na pomysł by to czego może ukryć czy wywieźć po prostu zniszczy i Twoja jesnostka zostanie bez możliwości działania.
Ametyst Faradobus napisał(a):- dywizja piechoty - dywizja oparta głównie o jednostki piechoty zmechanizowanej, ale o strukturze pułkowej (ona będzie rozlokowana na dosyć dużym obszarze południowej części Guberni Zachodniej stąd powinna się składać z większych i bardziej samodzielnych oddziałów)No chyab własnie raczej o strukturze brygadowej... Dywizja o strukturze brygadowej różni się od dywizji o strukturze pułkowej właśnie większą samodzielnością niższych szczebli.
Jeżeli porównami typową strukturę pułku i strukturę brygady to ilość głownych pododdziałów bojowych jest zblizona czyli zwykle są to 3-4 bataliony zmechanizowane, zmotoryzowane lub pancerne. Natomiast brygadę od pułku odróżnia właśnie większa samodzielność w zakresie wsparcia i logistyki - po prostu brygada posiada własne pododziały wsparcia i rozbudowaną logistyję. Tymczasem pułk jest strukturą korzystającą ze wsparcia i logistyki ze szczebla wyższego czyli z dywizji.
Ametyst Faradobus napisał(a):- dywizja zmotoryzowana - tym razem o strukturze batalionowejCzyli co dywizja złożona z samodzielnych batalionów? W sumie to możliwe do realizacji tylko czy wtedy będzie to jeszcze dywizja? Oczywiście można ją tak nazwać... ale będzie to trochę mylące i nazewniczo nie do końca poprawne. Raczej w takim przypadku poszedł bym w kierunku nazewnictwa w stylu zgrupowanie, grupa operacyjna itp. Będzie to związek batalionów o dużej samodzielności, ale podporządkowany jednemu dowództwu. W języku polskim wystepowało właśnie sformułowanie "grupa operacyjna" (w połowie XX wieku) co oznaczało właśnie taki związek operacyjny złożony z odrębnych oddziałów i porównywalny z korpusem lub dywizją. Nie było wtedy w nich raczej samodzielnych batalionów, a niektóre składały się z pułków czy dywizji. Jednak to było dawno, a współcześnie możliwości bojowe samodzielnych batalionów znacząco wzrosło i obecnie moim zdaniem można by własnie pójść w kierunku grupy operacyjnej, odpowiadającej dywizji - ale złożonej z samodzielnych batalionów, które są podporządkowane jednemu dowództwu.
Znak takiego związku oparacyjnego przypomina znak dywizji (czyli z "xx"), ale znak szczebla jest w prostokącie - przykładem są nasze zgrupowania OT: Bialenia i Anatolia. Co prawda mają struktury brygadowe, ale nic nie stoi na przeszkodzie by w ZSKHiW istniało coś podobnego o strukturze dużych, rozbudowanych i samodzielnych batalionów. Takie grupy operacyjne są właśnie tworami wymykającymi się z typowych struktur byrgadowych, dywizyjnych czy korpuśmych - a więc jest tutaj spora dowolność.
Ametyst Faradobus napisał(a):- brygada obrony terytorialnej - czyli bardziej wojska wewnętrzne, coś między macierewiczowskim WOT (przepraszam za łamanie decorum), peerelowskim KBW i rosyjską Rosgwardią
- pułk piechoty - też w ramach wojsk wewnętrznych.
Czy raczej odpowiednikiem KBW czy Rosgwardii nie powinien być ten pułk piechoty "wojsk wewnętrznych"? Natomiast ta brygada może przypominać albo WOT (czyli w sumie "ni pies, ni wydra") albo może lepiej dawne wojska OT - te drugie to takie wojska II rzutu, uzbrojone w starszy sprzęt niż wojska operacyjne i przeznaczone do ochrony terytorium, ale mogą być tez w brew swej nazwie użyte np. jako wojska okupacyjne.
