14-06-2021 10:50
Ametyst Faradobus napisał(a):No to w tej sytuacji będę formował 3 dywizje pancerne, dwie samodzielne brygady pancerne i dywizję piechoty lub grupę operacyjną.Jeśli chodzi o samodzielne brygady pancerne to nie wiem jakie jest ich przeznaczenie?
W przypadku, gdyby to miałby to być związek taktyczny, który jest po prostu mniejszy od dywizji to niechaj sobie będzie pancerny. Jednak jeśli chodzi o samodzielną brygadę, która miałaby się zajmować większym terenem to raczej poszedłbym w kierunku samodzielnej brygady zmechanizowanej. Czyli innej proporcji czołgów i zmechu na BWP.
Jednostki pancerne, czy nawet takie gdzie proporcja pododdziałów czołgów do pododdziałów piechoty zmechanizowanej jest jak 1 do 1 słabo nadają się panowania nad terenem. Jest dużo czołgów, tym samym związek taktyczny jest silny w przełamywaniu pozycji przeciwnika lub w obronie przed jego bronią pancerną, ale to taka "pancerna pięść".
Dlatego w przypadku dywizji pancernych proponowałem jedną brygadę zmotoryzowaną na kołowych transporterach opancerzonych - bez czołgów i ze stosunkowo mobilnym wsparciem. Jej zadania będą w zasadzie dwa:
- opanowanie terenu wywalczonego przez te trzy brygady pancerne.
- w razie potrzeby szybkie ryglowanie luk w obronie czy szybkie "objechanie" jakieś punktu oporu w natarciu, opanowanie przeprawy zanim podejdą ciężkie siły.
Jeżeli brygada ma być samodzielna, to raczej nie może być tylko nieco wzmocnioną (logistycznie i siłami wsparcia) brygadą pancerną. Trzeba tutaj albo zrobić inną proporcję kompanii czołgów do kompanii zmechanizowanych, albo dać im jakiś batalion na transporterach, najlepiej kołowych. Ponieważ jednostka ma być samodzielna (czyli może być większa od brygady w składzie dywizji), to można zamiast kompanii rozpoznawczej zrobić batalion szybki/zmotoryzowany, który spełniał by obie role (czyli też rozpoznania). Oprócz tego jednostka samodzielna miałaby silniejszą artylerię (np. dywizjon 3-bateryjny, a nie 2-bateryjny) i obronę przeciwlotniczą.
