Spokojnie czekamy na decyzję Iwana do niedzieli do wieczora, bo i tak dopiero wtedy wracam z wyjazdu, a więc jakiekolwiek prace mogę rozpocząć dopiero w poniedziałek.
Wyjazdów w lipcu i sierpniu nie planuję, to czas dla Januszów i Grażyn z bąbelkami, nie mój klimat. Co najwyżej na jakieś zawody strzeleckie pojadę parę razy, ale to na dzień czy półtora.
Wyjazdów w lipcu i sierpniu nie planuję, to czas dla Januszów i Grażyn z bąbelkami, nie mój klimat. Co najwyżej na jakieś zawody strzeleckie pojadę parę razy, ale to na dzień czy półtora.
