01-07-2021 12:10
Paliwo.
20 czołgów po 1200 litrów = 24 000 l
20 BWP po 800 litrów = 16 000 l
ok. 40 transporterów gąsienicowych (jako te BWP) po 600 litrów = 24 000 l
ok. 100 ciężarówek po 250 litrów = 25 000 l
Razem około 90 tys. litrów paliwa dla jednego zatankowania batalionu. Cysterny na samochodach UVM-2-66C mają po 3500 l (lepsze własności terenowe, cysterny większe na UVM-3-66 dałbym dopiero w brygadzie).
W przypadku plutonu MPS możemy zrobić 3 drużyny po 10 cystern (+ samochód terenowy w każdej). Mammy w tym momencie możliwość przewozu 105 tysięcy litrów paliwa czyli z pewnym lekkim zapasem wystarczy do pełnego zatankowania batalionu. Przy czym w każdej drużynie zrobiłbym jeszcze dodatkową ciężarówkę transportową do przewozu smarów (w beczkach) i innych materiałów eksploatacyjnych.
Czyli pluton MPS ma dowódcę plutonu (samochód terenowy) oraz 3 drużyny w składzie:
- samochód terenowy
- 10 autocystern UVM-2-66C
- samochód ciężarowo-terenowy UVM-2-66
Kwestię plutonu uzbrojenia (a więc w dużej mierze transportu amunicji) muszę w wolnej chwili przeliczyć... ale zapewne układ będzie podobny - przy czym zamiast autocystern będą samochody transportowe (do przewozu amunicji), a ta jedenasta ciężarówka będzie z częściami zamiennymi. Będzie to możliwość transportu w terenie około 100 ton amunicji. W zupełności wystarczy na jedno załadowanie dla całego batalionu - do czołgu potrzebujemy ok. 1,5 tony (amunicja do armaty i km-u), trzeba doliczyć amunicję do BWP, transporterów, moździerzy i strzelecką oraz PPK. Myślę, że nie ma co kombinować jeśli chodzi o ten pluton i zrobić właśnie taki układ.
Można tutaj jeszcze w dowództwie dodać jeden lub dwa pojazdy warsztatowe (ciężarówka z zabudową specjalną). Zresztą podobnie można postąpić w plutonie MPS... taki warsztat może się przydać, do usuwania w polu awarii instalacji paliwowych.
Oczywiście nie trzeba tego robić... pluton uzbrojenia potraktować jako amunicyjny, a pluton MPS tylko jako transport paliwa i smarów, a kwestie warsztatowe uwzględnić w plutonie technicznym, co będzie chyba lepszym rozwiązaniem, bo wiele kwestii naprawczych się zazębia.
20 czołgów po 1200 litrów = 24 000 l
20 BWP po 800 litrów = 16 000 l
ok. 40 transporterów gąsienicowych (jako te BWP) po 600 litrów = 24 000 l
ok. 100 ciężarówek po 250 litrów = 25 000 l
Razem około 90 tys. litrów paliwa dla jednego zatankowania batalionu. Cysterny na samochodach UVM-2-66C mają po 3500 l (lepsze własności terenowe, cysterny większe na UVM-3-66 dałbym dopiero w brygadzie).
W przypadku plutonu MPS możemy zrobić 3 drużyny po 10 cystern (+ samochód terenowy w każdej). Mammy w tym momencie możliwość przewozu 105 tysięcy litrów paliwa czyli z pewnym lekkim zapasem wystarczy do pełnego zatankowania batalionu. Przy czym w każdej drużynie zrobiłbym jeszcze dodatkową ciężarówkę transportową do przewozu smarów (w beczkach) i innych materiałów eksploatacyjnych.
Czyli pluton MPS ma dowódcę plutonu (samochód terenowy) oraz 3 drużyny w składzie:
- samochód terenowy
- 10 autocystern UVM-2-66C
- samochód ciężarowo-terenowy UVM-2-66
Kwestię plutonu uzbrojenia (a więc w dużej mierze transportu amunicji) muszę w wolnej chwili przeliczyć... ale zapewne układ będzie podobny - przy czym zamiast autocystern będą samochody transportowe (do przewozu amunicji), a ta jedenasta ciężarówka będzie z częściami zamiennymi. Będzie to możliwość transportu w terenie około 100 ton amunicji. W zupełności wystarczy na jedno załadowanie dla całego batalionu - do czołgu potrzebujemy ok. 1,5 tony (amunicja do armaty i km-u), trzeba doliczyć amunicję do BWP, transporterów, moździerzy i strzelecką oraz PPK. Myślę, że nie ma co kombinować jeśli chodzi o ten pluton i zrobić właśnie taki układ.
Można tutaj jeszcze w dowództwie dodać jeden lub dwa pojazdy warsztatowe (ciężarówka z zabudową specjalną). Zresztą podobnie można postąpić w plutonie MPS... taki warsztat może się przydać, do usuwania w polu awarii instalacji paliwowych.
Oczywiście nie trzeba tego robić... pluton uzbrojenia potraktować jako amunicyjny, a pluton MPS tylko jako transport paliwa i smarów, a kwestie warsztatowe uwzględnić w plutonie technicznym, co będzie chyba lepszym rozwiązaniem, bo wiele kwestii naprawczych się zazębia.
