Kaspar Waksman napisał(a):Śmiem stwierdzić, że to nieprawda, bo na granicach jak najbardziej przeładowuje się towary, czasami z jednego pociągu, na drugi (np. na granicy polsko-ukraińskiej).No tak... bo niby w jaki sposób pociąg z Ukrainy wjechałby do Polski? Tory na Ukrainie są pozostałością po ZSRR (w sumie to jeszcze po carskiej Rosji.... był nawet kiedyś dowcip w tej materii*) i mają rozstaw 1520 mm, a tory w Polsce są "normalne", jak i w reszcie Europy i w większości krajów świata czyli rozstaw 1435 mm. W czasach "bloku wschodniego", gdy ruch kolejowy pomiędzy ZSRR, a innymi krajami "demokracji ludowej" był spory stosowano nawet czasem różne kombinacje pozwalające na poruszanie się po obu stronach granicy (wymienne wózki czy ich elementy pozwalające na zmianę roztawu kół). Obecnie oczywiście ruch kolejowy poza granice UE i na tory 1520 mm nie ma wielkiego znaczenia i Europa "nie kombinuje" - to raczej druga strona kombinuje i taka Ukraina część torów zamierza "przerobić" na rozstaw europejski. Ale jak na razie przeładunek na tamtych granicach jest faktycznie stosowany... z konieczności, bo ekonomiczne to na pewno nie jest. Natomiast "kraje nadbałtyckie", ktore są od pewnego czsu w UE znacznie szybciej przechodzą na rozstaw torów 1435 mm i np. na Litwie te prace rozpoczęto w 2013, a na Ukrainie coś tam zaczęto kombinować dopiero w 2020 i to tylko chyba do Lwowa planują to zrobić.
Natomiast podczas ruchu pociągów pomiędzy krajami o takim samym, typowym rozstaie torów przeładunku się nie stosuje... bo niby po co. W razie czego co najwyżej podmienia się lokomotywę z obsługą, ale nie przeładowuje towarów.
Mam nadzieję, że na Nordacie obowiązuje "normalny" rozstaw torów czyli 1435 mm, ale sprawdźcie jak tam to wygląd np. w Brodrii, bo oni zdaje się mają nawiązania do Rosji i czyli aby nie zrobili sobie torów o rozstawie 1520 mm.
Inna sprawa, że w czasach powstawania kolei to z tą szerokością torów było różnie... zarówno w Wielkiej Brytanii jak i w USA początkowo toru miały różne rozstawy i to w obrębie tego samego kraju, no ale z czasem się to unormowało i powstał jeden standard szerokości czyli ten najbardziej rozpowszechniony 1435 mm. Inne szerokosci jeszcze są czasem stosowane, ale zwykle pozostały tylko tam, gdzie i tak nie ma połączeń zewnętrzych.
*) Leciało to mniej więcej tak, że przychodzą do Cara z pytaniem jakie tory mają układać? Takie jak w Europie czy szersze? Na to Car: "Na ch** szersze?" No to oni tak zrobili... i zamiast 1435 mm położyli 1520 mm.
Kaspar Waksman napisał(a):Ale wracając - na sam początek będę potrzebował bardziej spisu stacji oraz mapek, jeśli jest to możliwe. Wtedy od razu wklikam do systemu nazwy, i będzie można rozpocząć z waszej strony z nań korzystanie. Z mapką nie będę miał problemu przy układaniu trasy dla pociągu. Mam nadzieję, że w przyszłości uda się nam ten proces jakoś zautomatyzować.Dobrze w takim razie skupie się na mapce i nazwach stacji... odpuszę sobie na razie klasyfikację torowisk (wykonam to potem). Postaram się jak najszybciej nanieść na mapę nazwy stacji - choć trochę i jest, ale postaram się w niedzielę to załatwić. I mapka w formie miejsca i nazwy stacji plus linie kolejowe (bez klasyfikacji) będzie do użycia.
