23-07-2021 12:06
Wczoraj mieliśmy z Akrypą małą dyskusję, której pretekstem stała się kwestia rozwoju Zielonego Kościoła - wyznania teoretycznie dominującego w Bialenii. Ja mówiłem o kwestiach związanych z rozwojem zielonego islamu na terenach Rzeszy Bialeńskiej, ale koniec końców ziarko do ziarka i przeszliśmy płynnie do tematu różnych religii w naszej mikronacji. Moje wnioski są następujące:
1) Zielony Kościół powinien być wyznaniem zdecydowanie dominującym na terenie Dżamahiriji. Jeśli zaś chodzi o Rzeszę to moglibyśmy przyjąć taką strategię, że islam ma swoje enklawy (Abdulstaden, częściowo Faradobaj, Al Koczkodan, inne miasta), gdzie jest w większości z zastrzeżeniem, że występować będą różne regionalne odmiany i tradycje. Tak na przykład na Polesiu istnieją już drewniane meczety i tam ten zielony islam powinien być nieco dziki, mało zinstytucjonalizowany, względnie fanatyczny. Z kolei w dużych miastach Rzeszy wyznawcy ZK mogliby stanowić jakieś 40-60 procent przy czym praktykujących byłoby niewielu.
2) Ja od jakiegoś czasu staram się zakładać wspólnoty budzimirystyczne. Religia ta jest co prawda związana głównie z Weerlandem, w mniejszym stopniu z Hirschbergią, ale w Bialenii mogłaby służyć za coś w rodzaju religijnego novum - coś w stylu zborów jehowców w Polsce. Budzimiryzm byłby popularny na pewnych terenach (Polesie, południowa Anatolia, duże miasta) i stopniowo wpisywałby się w tkankę kulturową.
3) Chrześcijaństwo - patrząc na naszą historię (przedinternetową i najnowszą) byłoby nieco nielogiczne, gdyby było ono nieobecne na terytorium RB. Tu widziałbym następujące rozwiązanie:
a) na niektórych terenach jest obecne "niezależne" i narracyjne chrześcijaństwo wschodnie - chodzi głównie o Jedisan, Anatolię Brodryjską i w ogóle południe Anatolii. Ten wątek mogę ciągnąć osobiście, bo nieco się znam.
b) rotryzm - jego sytuacja jest o tyle ciekawa, że od dłuższego czasu jest u nas pozbawiony formalnych struktur, ale to przecież nie znaczy, że zniknęli też wierni. Ja bym uznał, że pewne wspólnoty przetrwały w dużych miastach, a jednocześnie w wybranych regionach (np niektóre poleskie wioski) istnieje chrześcijaństwo zachodnie pozbawione pieczy regularnego kleru i idące w stronę sekciarstwa. Myślę, że to by było całkiem klimatyczne. Ja jestem w kontakcie z władzami rotryjskimi i oni są gotowi pociągnąć ten wątek w porozumieniu z nami. Rzecz jasna dochodzi do tego kwestia utworzonego kiedyś rytu wolnogradzkiego czyli parodii realowych NOMów, biskupów Długoszów itd.
Rzecz jasna te ogólne uwagi są dosyć chaotyczne niemniej wydaje mi się, że sprawa jest warta przedyskutowania, a uniwersytet jest do tego dobrym miejscem. Zapraszam wszystkich do debaty, do wymiany pomysłów.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

