• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Święci Ludzie
#5
Atares, Następca Budzimira

[Obrazek: a-V0gnwv-460s.jpg]

Przypowieść o waleczności

Dawno, dawno temu, gdy Weerlandem razem rządzili Atares z Gniewomirem, do Nowodomu chłop przybył, a lico jego krwią okapane. Mieszko się zowił i na kolana padłszy wydał z siebie skowyt i rzekł:
„O Dobrzy Panowie, wieś ma, Jedyne Grochale suszy ofiarą padła. Rzeżucha całkiem niemal wyschła i Dzicy zza niej wkrótce przybędą. Pomordują! Pomóżcie nam!”
Spytał tedy Atares, czy będzie zabijanie i Mieszko potwiedził. Wtem Atares swe cztery topory pochwycił i ku Grochalom popędził, a za nim Gniewomir wojów posłał. Trzy dni i siedem nocy biegł niestrudzenie Kolejny Po Budzimirze nim o brzasku do Grochali dotarł.
Ciemno jeszcze było, lecz wielu ludzi biegających postrzegł Atares, toteż krzyk bitewny wydał i począł wrogów ubijać. Choć był on jeden, a ich cała wieś, to słabymi oni byli i toporom ulegli. Zasiekał Atares mężów, a ci oporu nie stawiali. Zasiekał Atares kobiety, a te walczyć próbowały. Zasiekał Atares dzieci, a te dzielnie się broniły, lecz kim one były wobec Następcy? Dnia tamtego żaden Weerlandczyk z rąk Dzikich nie zginął.
Skończył swą walkę Atares i do Grochali przbyli wojowie z Mieszkiem, a ten zapłakał, bowiem to ze wsi jego chłopi, nie Dzicy usiekani zostali. Wskazał Mieszko Rzeżuchę, a za nią na koniach swych Dzicy czatowali. Lica ich jednak grozą objęte były, a gdy Atares ryknął i i Mieszka ubił, a ku nim głowę jego cisnął, to w popłochu uciekli. Nigdy już Dzicy odwagi atakować Grochali nie mieli.


Przypowieść o wieży

Pewnego razu Atares ryciny ksiąg podziwiał i wieżę postrzegł: wpierw jak stu chłopa wysoką, a potem na trzydziestu w boki, lewy i prawy skierowaną. Zażyczył sobie Atares takowej wieży w Nowodomie i czworo wyszkolonych inżynierów swe pracę poczęło. Plany patykami po ziemi wyrysowali, chłopów do roboty zagarnęli, a kamień z murów Nowodomu wzięli.
Pięła się wieża ku górze i problemów nie było, wżdy na boki rosnąć miała, lecz tedy się zawaliła. Wściekły był Atares i budować na nowo kazał. Zastanowili się inżynierowie, wzmocnienia żelazne w swych planach dodali i przetopić wszystkie miecze Nowodomu nakazali.
I za drugim razem wieża jednak się zapadła, gdy na boki budowana była. Następcy gniew był wielki, lecz nakazał jeszcze raz wieżę zbudować. Poprosili tedy inżynierowie, by księgę im Atares ukazał, a Ten usłuchał. Dni wiele stronice studiowali, lecz wieży nie odnaleźli. Spytali toteż Ataresa, by Ten im rycinę wskazał. Otworzył Atares księgę i tak uczynił, a inżynierowie milczeli.
Wtem jeden z nich rzekł:
„Ależ Kolejny Po Budzimirze, toż to zdobna litera stronicę początkująca! Wieży takowej zbudować się nie da!”
Krzyk i raban dwór ogarnął, bowiem takiego braku szacunku i wiary wobec Ataresa dawno Nowodom nie ujrzał. Proponowali frarowie, by inżyniera końmi rozerwać, lecz sam Następca go pochwycił i siłą własną na dwoje podzielił.
Pięciu było zatem inżynierów i plany nowe wyrysowali, a wieżę taką jak Atares pragnął chłopi zbudowali. Stała ona po kres samego Nowodomu.


Przypowieść o starości i młodości

Lata Jego panowania mijały, a Atares siły swe tracił. Niegdyś wołu ręką podrzucał, a toporów swych utrzymać nie mógł. Niegdyś grozę swym okrzykiem wzbudzał, a szeptem tylko mówił. Niegdyś siłę na lata marszu miał, a z tronu sam powstać nie mógł. Wezwał toteż medyków, by młodym go ponownie uczynili, gdyż nie godziło się, by los zwykłego człeka go spotkał.
Medyk z zachodu krew młodych pić nakazał, toteż tak Atares czynił i krew stu młodzieńców wypił, lecz ta mu nie pomogła. Inne młodzieńcze soki ssać toteż medyk nakazał, lecz i te nie pomogły. Na pal medyka nabito, by znój Ataresa uświadczył w swej śmierci.
Medyk ze wschodu okazał się być Dzikim, więc zginął nim jedno słowo powiedział.
Medyk z północy prawił, jakoby młodym duchem być trzeba. Iż wierzyć w siebie należy, a tedy wszystko jest możliwe. Być robem, nie nierobem nakazał, a z radością witać nowy dzień. Uwierzył w te słowa Atares i powstać z tronu spróbował, lecz ból Go objął i sen zmorzył. Utopić oszusta toteż nakazał, by woda zatrute słowa jego oczyściła.
Medyk z południa nakazał przyprowadzić silnego sługę, sznuru przynieść, a Ataresa na ziemi ułożyć. Takoż uczyniono, a medyk sługę na Następcy położył i sznurem, ręka do ręki, noga do nogi, tors do torsu, głowa do głowy obu razem uwiązał. Wstać tedy Ataresowi nakazał, a słudze ruchy Następcy powtarzać. Powstał Atares i przez izbę całą siłą sługi przeszedł. Topory swe sługi dłońmi pochwycił i kilku frarów usiekł. Radość wielka była jego, bowiem znów młodości siłę poczuł. Dziękował też sługa za swą przydatność, a medyk orzekł, że jednością z Ataresem miał być, toteż oczy, język i uszy mu ujęto. Żyć już bez Ataresa nie mógł i jednym z nim się stał wszelką jego wolę wykonując.
Podziękował Atares medykowi i złotem go obsypał. Szybko jednak zrozumiał, że prawdziwej młodości mu to nie zwróciło, lecz dzięki sile sługi ze starością się pogodził.


Atares, Następca Budzimira, zwany też Budzimirem II

To patron męstwa, siły, wojny, ludobójstw, gwałtów, impotencji, teatru kukiełkowego. Pamięć o nim jest czczona przez żołnierzy, morderców i artystów w całym Weerlandzie, ale również Hirschbergii.
Ten Święty Człowiek władał Weerlandem po Wielkim Mistrzu Budzimirze I. Najpierw wspólnie z Gniewomirem, a później samodzielnie. Jego potęga i prostota ducha od zawsze rozpalały wyobraźnię budzimirystów. Uosabia on wszystko to, czego pragnie porządny żołnierz, czyli tę no... potęgę, prostotę? Przypowieści o jego bohaterstwie, licznych starciach z Dzikimi ze wschodu ukazują wyższość naszego ludu nad tymi barbarzyńcami, którzy w swoim prymitywizmie nie mogli stawić czoła naszemu nieskończonemu szałowi. Za jego rządów Weerland ekspresowo przyjął nowinki techniczne z południa zmieniając się z zacofanego brutalnego plemienia w używającą prochu strzelniczego brutalną cywilizację. Jego architektoniczne wizjonerstwo nie stało granic i smutek mnie ogarnia jak myślę o zniszczeniu Nowodomu. Przypowieść o wieży jako kolejna już pokazuje, że władzy należy oddać szacunek, bowiem ta ostatecznie zawsze ma rację.
Przypowieść o starości i młodości zaś ukazuje, że nawet tak wielki Święty Człowiek jest tylko człowiekiem. Oznacza to, że podlega prawom natury w czym mogą znaleźć ukojenie rozżaleni prostaczkowie. Starości uciekł tylko Mistrz Budzimir V i stąd w tym poczcie go nie ujrzycie. Ludziom starym należy jednak ulżyć w życiu: biednych dobić, bogatym i wpływowym pomagać.[/url]

[Obrazek: png-clipart-peace-sign-illustration-comp...graphy.png]

Symbolem Ataresa są dwa palce w weerlandzkim geście wojennym. Nim są oznaczone stosowne półki w Domach Tez. Księgi i interpretacje są zwykle bardzo grube. Wynika to z tego, że oddając cześć niepiśmiennemu Świętemu Człowiekowi wszystkie święte pisma oprócz tekstu zawierają szczegółowe ryciny przedstawiające jego losy jak i filozoficzne dywagacje nad ich znaczeniem. Zdjęcie jednej z takich rycin zamieściłem powyżej. Księgi te są często czytane tj. oglądane przez żołnierzy, czy osoby planujące brutalne zbrodnie. Poborowi Przymusowych Młodzieżowych Oddziałów Budzimira obowiązkowo czytają je 5 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu przez cały czas trwania swej służby. Razem z przypowieściami o innym Świętym Człowieku, Hermanie Pole, czyni ich to odpowiednio bezwzględnymi i bezmyślnymi maszynami do zabijania. Oprócz tego przypowieści o ostatnich latach życia Ataresa są popularne wśród artystów zawodowo zajmujących się marionetkami.
Kapliczki służące czczeniu pamięci o Ataresie są nietypowe. Nie są bowiem miejscem, lecz zdarzeniem. Nim jest oczywiście przelewanie krwi w boju. Stąd w Weerlandzie i w jednostkach wojskowych popularne są areny gladiatorów. Areny to nie kapliczki, nimi są same wystawiane walki. Te stanowią kapliczkę, póki krew nie zakrzepnie.

[Obrazek: pobrane.jpg]

prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus

Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,

[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]


Wiadomości w tym wątku
Święci Ludzie - przez Ametyst Faradobus - 05-07-2021 22:11
RE: Święci Ludzie - przez Ametyst Faradobus - 06-07-2021 17:26
RE: Święci Ludzie - przez Ametyst Faradobus - 07-07-2021 13:30
RE: Święci Ludzie - przez Ametyst Faradobus - 08-07-2021 12:16
RE: Święci Ludzie - przez Ametyst Faradobus - 24-07-2021 11:39
RE: Święci Ludzie - przez Ametyst Faradobus - 21-10-2021 18:20
RE: Święci Ludzie - przez Ametyst Faradobus - 26-10-2021 19:13
RE: Święci Ludzie - przez Ametyst Faradobus - 23-02-2022 22:01



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości