Kaspar Waksman napisał(a):Projekt umowy był przedstawiony na Discordzie - jaki jest problem w tym, żeby ktoś go przerzucił na forum? Wystarczy w poście dopisać autora, i tyle. Przecież nikt się nie obrazi ani nie oskarży o plagiaty czy inne cuda.No właśnie jaki jest problem by osoby opracowujące traktat wstawiły go normalnie na forum, w miejsce które uczyniły miejscem Szczytu i gdzie zaprosiły innych do udziału?
Jakoś niczego takiego nie uczyniono...
Gdybyście sobie tam przez jakieś komunikatory poprawiali stylistykę tekstu czy prowadzili szybkie wymiany poglądów, a potem kolejne wersje traktatu wstawiali na forum w miejsce odbywającego się szczytu - czyli do publicznej wiadomości i dalszej dyskusji to nijakiego problemu by nie było.
Kaspar Waksman napisał(a):Nie mówiąc już o tym, że niektórzy "krzykacze" w ogóle nie udzielają się na Szczycie - czy discordowym, czy forumowym.Otóż informuję, że "krzykacze" zauważyli, że na tym całym szczycie nic się nie dzieje i jest on mało sensowny. Jak sobie możesz wyczytać że wcześniejszych postów, dopiero po takim stwierdzeniu okazało się (przypadkiem), że ten Szczyt nie odbywa się w miejscu gdzie nas zaproszono, ale zakulisowo, gdzieś na jakiś komunikatorach. O czym nawet nie poinformowano, bo zaproszenia mają adres forum i link do działu na forum, a nie informację że dyskusje związane z integracją odbywają się na jakimś komunikatorze.
Kaspar Waksman napisał(a):Razi mnie okropnie i zniechęca do dalszej integracji ta ksenofobia i wręcz zawiść. Chciałbym powiedzieć, za przeproszeniem, że pierdoleniem o tym jaki to Discord jest zły nie polepszymy naszej sytuacji.Coś się Tobie najwyraźniej pomyliło że znaczeniem słów... co ma z tym wspólnego "ksenofobia", a nie bardzo też rozumiem co tutaj robi słowo "zawiść"?
Kto tutaj mówi o jakiejś zawiści? Krytyka obecnego szczytu dotyczy formy komunikacji czyli zamiast odbywać się on w miejscu, do którego nas zaproszono - odbywa się zakulisowo gdzieś na komunikatorach. W związku z tym część osób jest pozbawiona dostępu do informacji o co w tym wszystkim chodzi. Tłumaczenie, że niby każdy sobie może zainstalować jakiś komunikator, na którym obecnie dywagujecie i w związku z tym jest to niby publiczne jest delikatnie mówiąc żałosne.
Nie chodzi o to, że discord jest zły... choć jest moim zdaniem raczej kiepski komunikator (przeładowany zbędnymi funkcjami, zaśmiecony i nieczytelny) - tylko o fakt, że dyskusje integracyjne zamiast odbywać się w ustalonym miejscu odbywają się zakulisowo.
Twierdzisz, że "pierdolenie" zniechęca Ciebie do integracji - to ja powiem zupełnie odwrotnie, ze zwolennika integracji Wasze postępowanie (zakulisowe działania komunikatorowe) właśnie uczyniło że mnie przeciwnika tej integracji. Bo jeśli ta Unia Nordacka czy jak tam to byśmy nazwali ma funkcjonować na komunikatorach, zamiast na forach to mnie to nie odpowiada i na taką integrację będę głosował przeciw.
PS. I nie zachowujcie się tak, jakby Wasze pokolenie komunikatory wymyśliło, bo są one obecne od początku Internetu, czego wielu nawet nie pamięta. Zawsze były - lepsze lub gorsze (nowsze wcale nie oznaczały lepsze - różnie z tym bywało), tylko służyły i służą konkretnym celom czy szybkiej komunikacji (zwykle na zasadzie luźnej "popierdółki"). Natomiast jak słusznie Iwan napisał do porządnego tworzenia różnych rzeczy w sieci są inne środki.
