Piotr Pawłow napisał(a):Chętnie przyłączę się do tej inicjatywy, może stworzę jakąś frakcję Oficerów-banitów?Oficerów-banitów powiadasz... a co sądzisz o starym (no może nie tamim specjalnie starym bo główną rolę grał tam odtwórca tutyłowej roli, obecnego serialu policyjnego "The Rookie") serialu "Serenity", może i niespecjalnie byli oficerami, ale ex-wojskowymi (przegranej wojny) banitami-przemytnikami.
![[Obrazek: l4lsYOn.png]](https://i.imgur.com/l4lsYOn.png)
![[Obrazek: YaxxouG.png]](https://i.imgur.com/YaxxouG.png)
Te promy też mam funkcjonalne... i jeszcze parę bajerów.
Piotr Pawłow napisał(a):Zastanawia mnie skąd Rononie bierzesz wszystkie te pojazdy i co to za gra?
To jest najlepsza "gra kosmiczna" wszechczasów... dla ludzi z wyobraźnią i lubiących myśleć. Symulator kosmiczny "Orbiter" (wersja 2010, bo ma więcej modów niż nowszy i graficznie lepszy 2016). Całkowicie darmowy program, do tego odpalany z folderu (nie trzeba instalować), autorstwa dr Martina Schweigera. Program, w który ma odtwarzać jak najbardziej realnie fizykę lotów kosmicznych. Możesz w nim mieć nawet i staek z Gwiezdnych Wojen, ale będzie zachowywał się jak w realnej przestrzeni kosmicznej. Choć może mieć ogromną moc silników i paliwo, które nie chce się wyczerpać... to fizyki nie oszukasz. No poza modami z jakimiś "gwiezdnymi wrotami"... ale tylko na czas skoku.
Tak naprawdę to w tym programie kierowanie "zwykłym" Sojuzem to wyzwanie....
Jednak jest rewelacyjny bo konfiguracje i scenariusze robisz zwyczajnym notatnikiem z Windowsa.
