26-10-2021 13:24
Moje zdanie:
1/ Żółkiew, z przyczyn historycznych niech pozostanie - mamy rozwiązanie pozwalające by Lew sprawował nad nim zarząd. W końcu to było od prawie samego początku Bialenii, gdy tylko wpadliśmy na pomysł tych lenn. W skrajnym przypadku proponuję (pod egidą Lwa) na tym terenie utworzyć "Muzeum Ziem Lennym" - miejsce gdzie zbierzemy eksponaty po nieistniejących lennach, stworzymy tablicę pamiątkową nieistniejących lenn i dawnych lenników itd.
- Odlotowe Opowieści, do likwidacji... w zasadzie się nie rozpoczęło, a już skończyło w praktyce.
2/ Wicehrabstwo Babilonu - likwidacja z powodu zgonu właściciela, bez testamentu.
3/ Marchia Genui - sprawdzić czy lennik ma zamiar tam te swoje jasełka i zabobony kultywować, jeśli nie to chyba likwidacja. Utrzymywanie fikcji nie ma sensu.
Karol chciał lenno zachować... może pod zarząd Lwa, albo może znajdzie się chętny zarządca i uda się z Karolem uzgodnić by ktoś się tym opiekował, do jego powrotu. To chyba byłoby najlepsze wyjście - dla lenna.
Jeśli chodzi o likwidację to już kiedyś uzgodniliśmy, że w przypadku likwidacji lenne - umieszczone i opisane miejscowości pozostają tam gdzie były. Przecież nie zrównano ich z ziemią - narracyjna ludność tam mieszka i żyje. Tyle, że już nie na terenie zlikwidowanego lenna.
1/ Żółkiew, z przyczyn historycznych niech pozostanie - mamy rozwiązanie pozwalające by Lew sprawował nad nim zarząd. W końcu to było od prawie samego początku Bialenii, gdy tylko wpadliśmy na pomysł tych lenn. W skrajnym przypadku proponuję (pod egidą Lwa) na tym terenie utworzyć "Muzeum Ziem Lennym" - miejsce gdzie zbierzemy eksponaty po nieistniejących lennach, stworzymy tablicę pamiątkową nieistniejących lenn i dawnych lenników itd.
- Odlotowe Opowieści, do likwidacji... w zasadzie się nie rozpoczęło, a już skończyło w praktyce.
2/ Wicehrabstwo Babilonu - likwidacja z powodu zgonu właściciela, bez testamentu.
3/ Marchia Genui - sprawdzić czy lennik ma zamiar tam te swoje jasełka i zabobony kultywować, jeśli nie to chyba likwidacja. Utrzymywanie fikcji nie ma sensu.
Karol chciał lenno zachować... może pod zarząd Lwa, albo może znajdzie się chętny zarządca i uda się z Karolem uzgodnić by ktoś się tym opiekował, do jego powrotu. To chyba byłoby najlepsze wyjście - dla lenna.
Jeśli chodzi o likwidację to już kiedyś uzgodniliśmy, że w przypadku likwidacji lenne - umieszczone i opisane miejscowości pozostają tam gdzie były. Przecież nie zrównano ich z ziemią - narracyjna ludność tam mieszka i żyje. Tyle, że już nie na terenie zlikwidowanego lenna.
