01-11-2021 22:12
Szanowni Bialeńczycy,
zupełnie przez przypadek dowiedziałem się o Waszych planach względem mojej osoby, a także o wszystkich burbonowskich spiskach, błędach i całym źle, które spotkało Bialenię przez burbonowców. Doprawdy to niesłychanie ciekawe, że choć minęły dwa lata od jakiejkolwiek mojej działalności w Bialenii, to dopiero teraz doczekałem się "zasłużonego" odebrania przyznanych mi wcześniej odznaczeń. A pojawienie się mojego nazwiska w programie wyborczym kandydata na Prezydenta Republiki Bialeńskiej i podjęcie przez niego działań względem mojej osoby jako pierwszych w czasie sprawowania urzędu? - zaprawdę jeszcze ciekawsze.
I o ile oczywiście jestem w stanie zrozumieć zbudowanie całej narracji i sposobu postępowania wokół "złego Burbona" i "bohatera Swarzewskiego", to ciężko mi zrozumieć przyjęcie wszystkich Bialeńczyków bardzo prostolinijnego sposobu odebrania działań podejmowanych przeze mnie w latach 2018-2019. Nikt nie pyta o powody, o działania będące ostatnią deską ratunku, o postępowaniu i zaniechaniach wielu osób od wielu miesięcy, co doprowadziło do podjęcia działań w kierunku zaprzyjaźnienia z Księstwem Sarmacji, a w następstwie tego podjęcia decyzji o podpisaniu traktatu stowarzyszeniowego. Nic nie jest tak proste, jak pisze o tym obywatel Swarzewski. Zdaję sobie sprawę, że łatwiej było przyjąć linię zło-dobro niż zapoznawać się i przedstawiać całą prawdę, to jednak proponuję przesianie każdego wypowiadanego słowa na temat wydarzeń z roku 2018, szczególnie przez osoby, które tak śmiele wypowiadają się na mój temat...
Cóż, Bialenia była dla mnie pierwszym przystankiem w działalności mikronacyjnej i to prawdopodobnie tylko dzięki niej mikroświat ma nadal jednego mieszkańca więcej, który niemalże nieprzerwanie działa od roku 2017. Działalność w Bialenii wspominam dobrze, choć bardzo chaotycznie, bo to były same początki mojej działalności w mikronacjach. Bialenia też stawiała przede mną trudne wyzwania - w roku 2018 w moje ręce spadła odpowiedzialność za przetrwanie Bialenii jako mikronacyjnego projektu państwa, które - jako niezależne państwo - działa od 2013 roku. I choć podjęcie bliskiej współpracy z Księstwem Sarmacji można oceniać różnie, to jednak warto przypomnieć, że być może właśnie dzięki temu ruchowi Bialenia trwa nadal. Wszelką działalność, jaką podejmowałem jako niegdyś obywatel bialeński i podejmuję nadal jako mieszkaniec Pollinu i Księstwa Sarmacji, to działalność w wierze przetrwania naszej - mikronacyjnej - działalności, społeczności i kultury. Niewielu decyzji z roku 2018 żałuję, bo zawsze działałem w dobrej wierze dla tych, komu miałem szansę przewodzić.
A wracając do meritum całego aktualnie trwającego zamieszania wokół mojej osoby, żadne odebrane odznaczenia czy tytuły nie sprawią, że w jakikolwiek sposób uderzę się w pierś czy zacznę żałować mojej działalności w Bialenii. Jeżeli to symboliczne postępowanie jest dla Was niezbędne do dalszego kreowania burbonizmu jako powszechnie znanego zła i wynoszenia na piedestały obywatela Swarzewskiego, to pozostaje to wyłącznie w Waszych rękach. To, czy moja działalność w Bialenii będzie szanowana czy też nie (i czy dalej będę miał jakiekolwiek bialeńskie odznaczenia), nie zmieni ani Waszej historii, ani tego, jak ja ją postrzegam, ani zupełnie niczego nie zmieni w moim (i zapewne Waszym) v-życiu.
Mimo bardzo "ciekawych" rzeczy, które miałem okazję dzisiaj przeczytać na mój temat i o okresie mojej działalności w Bialenii, to życzę zarówno Wam, jak i samej Bialenii, wszystkiego dobrego, mimo że to już zupełnie inna Bialenia, którą ja zastałem i którą zostawiłem. Oraz porządnego wykształcenia umiejętności rozpoznawczych, których w tym przypadku ewidentnie zabrakło.
Pozdrawiam serdecznie z Sarmacji!
PS Jeżeli naruszyłem Wasz porządek obrad, najmocniej przepraszam.
PS 2 Nie planuję wchodzić w jakąkolwiek polemikę, niniejszy post proszę potraktować jako moje oświadczenie.
