02-11-2021 19:01
Do integracji nordackiej jest bliżej, niż niewielu z nas może się wydawać, chociaż to tylko moja luźna teoria...
Zauważcie ubytek, a raczej drastyczny spadek obywateli w naszych państwach, a zarazem aktywności, zarówno u nas, jak i w innych państwach Nordaty. Zbliżamy się z każdym dniem, czy chcemy czy nie do nieuchronnej integracji i wspólnego poszukiwania pomysłów na to jak ściągnąć tutaj nowych ludzi, bo w końcu 58,5 mln Polaków na świecie i tylko około 200 osób zainteresowanych mikronacjami? Wydaje mi się, że dotychczasowe mikronacje nie są niczym ciekawym dla młodego pokolenia (pff sam jestem crazy '90 haha), bo brakuje w nich wiele realowych mechanik takich jak właśnie poruszana gospodarka.
Sama Sarmacja, nie ukrywam zainteresowała mnie kiedyś, gdy widziałem zarobki etc., ale tak jak Andrzej wspomniał, My z Nordaty jesteśmy inni, tworzymy własne alternatywne społeczeństwo różniące się od swoich kolegów/wrogów/itd. itd. w wcześniej wspomnianym państwie. Niejako zauważam, że robimy się dosłownie "realowym" porównaniem Zachodu i Wschodu, odwiecznego konfliktu między Stanami i Rosją, a każdy z nas obejmuje swoje stanowisko, czy jest za jednym, albo za drugim blokiem. (Nawiasem mówiąc wyobrażam sobie jak ktoś z "przyszłego" Polinu zacznie analizować o czym my tu dywagowaliśmy)
Wracając do meritum, nasz Wschód lub Zachód jak kto woli, zjednoczy się z czasem, aby utworzyć jedną skondensowaną siłę, która będzie w stanie konkurować ze swoim rywalem, w pojedynku, w którym będą przyciągani ludzie z reala.
Zauważcie ubytek, a raczej drastyczny spadek obywateli w naszych państwach, a zarazem aktywności, zarówno u nas, jak i w innych państwach Nordaty. Zbliżamy się z każdym dniem, czy chcemy czy nie do nieuchronnej integracji i wspólnego poszukiwania pomysłów na to jak ściągnąć tutaj nowych ludzi, bo w końcu 58,5 mln Polaków na świecie i tylko około 200 osób zainteresowanych mikronacjami? Wydaje mi się, że dotychczasowe mikronacje nie są niczym ciekawym dla młodego pokolenia (pff sam jestem crazy '90 haha), bo brakuje w nich wiele realowych mechanik takich jak właśnie poruszana gospodarka.
Sama Sarmacja, nie ukrywam zainteresowała mnie kiedyś, gdy widziałem zarobki etc., ale tak jak Andrzej wspomniał, My z Nordaty jesteśmy inni, tworzymy własne alternatywne społeczeństwo różniące się od swoich kolegów/wrogów/itd. itd. w wcześniej wspomnianym państwie. Niejako zauważam, że robimy się dosłownie "realowym" porównaniem Zachodu i Wschodu, odwiecznego konfliktu między Stanami i Rosją, a każdy z nas obejmuje swoje stanowisko, czy jest za jednym, albo za drugim blokiem. (Nawiasem mówiąc wyobrażam sobie jak ktoś z "przyszłego" Polinu zacznie analizować o czym my tu dywagowaliśmy)
Wracając do meritum, nasz Wschód lub Zachód jak kto woli, zjednoczy się z czasem, aby utworzyć jedną skondensowaną siłę, która będzie w stanie konkurować ze swoim rywalem, w pojedynku, w którym będą przyciągani ludzie z reala.

