No szanujmy się, generalnie w Polsce w przeciągu ostatnich ~6 lat powstało jakieś powszechne przyzwolenie na pierdolenie głupot. Zaczynając od wysrywów anty-lgbt, antysemickich i antylewackich w sejmie, przez kreatury pokroju księdza oko piszące brednie w prasie drukowanej, furgonetki w asyście policji, które po prostu kłamią i inne szurskie gówno, które wylazło, wypełzło, wypłynęło z szamba i dzisiaj panoszy się w przestrzeni publicznej jakby było u siebie.
Ostatnio czytałem artykuł, że Niemcy skazali księdza oko za napisanie artykułu z nienawistnymi treściami wobec LPG w jakimś katolickim pisemku. Co więcej, większą karę dojebali redaktorowi tegoż, który przyzwolił na publikację takowych treści. Z początku mocno mnie to zdziwiło, bo sama treść nie odbiegała znacząco od tego, na co pozwalamy księdzu Oko na naszym podwórku, a potem przypomniałem sobie, że Polska stanowi ewenement, gdzie powszechnie powtarzanym błazeństwem jest cośtam cośtam o "tolerowaniu nietolerancji". Jechać z kurwami. Jaszczura do Choroszczy na badania albo do Sztumu na długą odsiadkę - domniemane męczennictwo jest absurdalnym powodem dla nierobienia niczego. Grupy takich ekstremistów służby powinny inwigilować, penetrować i rozbijać dla ogólnego spokoju społeczeństwa. I nie ma to żadnego związku z państwem totalitarnym, ten gość jest po prostu niebezpieczny, nawołuje do popełniania przestępstw, sam z dużą dozą prawdopodobieństwa, będąc wspieranym przez obce służby.
Ostatnio czytałem artykuł, że Niemcy skazali księdza oko za napisanie artykułu z nienawistnymi treściami wobec LPG w jakimś katolickim pisemku. Co więcej, większą karę dojebali redaktorowi tegoż, który przyzwolił na publikację takowych treści. Z początku mocno mnie to zdziwiło, bo sama treść nie odbiegała znacząco od tego, na co pozwalamy księdzu Oko na naszym podwórku, a potem przypomniałem sobie, że Polska stanowi ewenement, gdzie powszechnie powtarzanym błazeństwem jest cośtam cośtam o "tolerowaniu nietolerancji". Jechać z kurwami. Jaszczura do Choroszczy na badania albo do Sztumu na długą odsiadkę - domniemane męczennictwo jest absurdalnym powodem dla nierobienia niczego. Grupy takich ekstremistów służby powinny inwigilować, penetrować i rozbijać dla ogólnego spokoju społeczeństwa. I nie ma to żadnego związku z państwem totalitarnym, ten gość jest po prostu niebezpieczny, nawołuje do popełniania przestępstw, sam z dużą dozą prawdopodobieństwa, będąc wspieranym przez obce służby.

