02-06-2019 21:39
Powiem tak... Ja mu nie przebaczyłem, ale pewnie byłbym do tego skłonny, gdyby zdecydował się uczciwie pracować dla Bialenii. Przed nadaniem obywatelstwa oczywiście konieczny byłby okres próbny oraz dodatkowa przysięga o niepodejmowaniu pod żadnym pozorem i kiedykolwiek działań zmierzających do utraty suwerenności...
Owszem, zdaję sobie sprawę ciężaru przestępstw. Gdybyśmy zdecydowali się wytoczyć mu proces (co uważam za niekonieczne, bo i tak tu nie działa, poza tym największą karą dla niego są chyba nasze sukcesy), to pewnie od banicji by się nie wywinął...
"Kto podejmuje działania mające na celu pozbawienie Republiki Bialeńskiej niepodległości, podlega karze pozbawienia wolności na okres nie krótszy niż trzydzieści dwa tygodnie albo karze banicji."
"Tej samej karze [pozbawienia wolności na okres nie krótszy niż osiemnaście tygodni] podlega ten kto bierze udział w działalności obcego wywiadu lub udostępnia obcemu państwu informacje ściśle tajne w tym bialeńskie plany wojskowe." (udostępnianie tajnych kwestii z działu tylko dla obywateli)
Niemniej jednak, nie zamierzam pastwić się nad pokonanymi przeciwnikami politycznymi, więc w razie powrotu w żaden sposób bym się nie mścił. Jakkolwiek, to tylko hipotetyczna sytuacja, bo duma pewnie jeszcze przez długi czas nie pozwoli mu na powrót.
Owszem, zdaję sobie sprawę ciężaru przestępstw. Gdybyśmy zdecydowali się wytoczyć mu proces (co uważam za niekonieczne, bo i tak tu nie działa, poza tym największą karą dla niego są chyba nasze sukcesy), to pewnie od banicji by się nie wywinął...
"Kto podejmuje działania mające na celu pozbawienie Republiki Bialeńskiej niepodległości, podlega karze pozbawienia wolności na okres nie krótszy niż trzydzieści dwa tygodnie albo karze banicji."
"Tej samej karze [pozbawienia wolności na okres nie krótszy niż osiemnaście tygodni] podlega ten kto bierze udział w działalności obcego wywiadu lub udostępnia obcemu państwu informacje ściśle tajne w tym bialeńskie plany wojskowe." (udostępnianie tajnych kwestii z działu tylko dla obywateli)
Niemniej jednak, nie zamierzam pastwić się nad pokonanymi przeciwnikami politycznymi, więc w razie powrotu w żaden sposób bym się nie mścił. Jakkolwiek, to tylko hipotetyczna sytuacja, bo duma pewnie jeszcze przez długi czas nie pozwoli mu na powrót.

