08-12-2021 22:44
Generalnie zgadzam się z powyższą wypowiedzią. Moje działania były wyłącznie odpowiedzią na działania Piotra Pawłowa, który postanowił obrócić się przeciwko Brodrii i wszystkiemu co dotychczas tu budował. To nie ja byłem stroną, która eskalowała ten konflikt.
Dziwi mnie fakt, że z błahego mogłoby się wydawać powodu Pawłow obraził się na amen. Domyślam się, że ten cały spór o herb był dla niego jedynie pretekstem do wszczęcia większej awantury i wywleczenia wszelkich brudów z przeszłości na powierzchnię. W imię czego? Nie mam pojęcia. Od dawna nie żywiłem do niego żadnej urazy. Wręcz przeciwnie - miałem nadzieję na współpracę, bowiem już dawno temu wybaczyłem mu wszelkie złe uczynki wobec mnie. Jak widać, myliłem się i jakakolwiek mowa o podaniu sobie rąk na zgodę była błędem.
To nie ja jednak postanowiłem zerwać współpracę. Decyzję o tym podjął Pawłow. Jestem jednak pewien, iż w tym wszystkim maczały palce osoby z zewnątrz. Piotr Pawłow nie należy do najbardziej stabilnych emocjonalnie osób i łatwo go sprowokować. Na pewno został zmanipulowany.
Niestety w wyniku manipulacji stał się niebezpieczny dla stabilności Brodrii. Stąd moja decyzja o wykluczeniu go z brodryjskiego życia politycznego.
Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem, że brak jest w Brodrii Brodryjczyków z krwi i kości. To przesada. Taką osobą jest chociażby Andrzej. Ja, ze względu na swój staż w tym państwie, też mogę określić się tym mianem.
Gwoli ścisłości - większość Brodryjczyków praktycznie od zawsze działała jednocześnie w Brodrii i Bialenii, posiadając jednocześnie obywatelstwa tych dwóch państw. Ścisłe brodryjsko-bialeńskie więzy nie powinny zatem nikogo dziwić. To zupełnie normalne.
Dziwi mnie fakt, że z błahego mogłoby się wydawać powodu Pawłow obraził się na amen. Domyślam się, że ten cały spór o herb był dla niego jedynie pretekstem do wszczęcia większej awantury i wywleczenia wszelkich brudów z przeszłości na powierzchnię. W imię czego? Nie mam pojęcia. Od dawna nie żywiłem do niego żadnej urazy. Wręcz przeciwnie - miałem nadzieję na współpracę, bowiem już dawno temu wybaczyłem mu wszelkie złe uczynki wobec mnie. Jak widać, myliłem się i jakakolwiek mowa o podaniu sobie rąk na zgodę była błędem.
To nie ja jednak postanowiłem zerwać współpracę. Decyzję o tym podjął Pawłow. Jestem jednak pewien, iż w tym wszystkim maczały palce osoby z zewnątrz. Piotr Pawłow nie należy do najbardziej stabilnych emocjonalnie osób i łatwo go sprowokować. Na pewno został zmanipulowany.
Niestety w wyniku manipulacji stał się niebezpieczny dla stabilności Brodrii. Stąd moja decyzja o wykluczeniu go z brodryjskiego życia politycznego.
Nie zgadzam się natomiast z twierdzeniem, że brak jest w Brodrii Brodryjczyków z krwi i kości. To przesada. Taką osobą jest chociażby Andrzej. Ja, ze względu na swój staż w tym państwie, też mogę określić się tym mianem.
Gwoli ścisłości - większość Brodryjczyków praktycznie od zawsze działała jednocześnie w Brodrii i Bialenii, posiadając jednocześnie obywatelstwa tych dwóch państw. Ścisłe brodryjsko-bialeńskie więzy nie powinny zatem nikogo dziwić. To zupełnie normalne.
