30-12-2021 18:40
(30-12-2021 16:43)Helwetyk napisał(a): a i rachunek zysków i strat wydaje mi się ujemny; uważam, że stabilność jest wartością, na bazie której można budować. Dla innych — może być inaczej. Co w żaden sposób, oczywiście, nie uchyla tego, co napisałem wcześniej, mianowicie że każda mikronacja powinna, moim zdaniem, ustalić, czego oczekuje, a dopiero pod uzgodniony cel dopasowywać resztę. Pesymistycznie zauważę, że nie można mieć wszystkiego.Na pewno potrzebne jest tu znalezienie pewnego złotego środka, innego dla każdego państwa.
(30-12-2021 16:43)Helwetyk napisał(a): C Z O ? ! ! o n e o n e o n eTo nie żaden przytyk do Ciebie, ani do Leocji, ale właśnie jako dążenia do przekształcenia państw w "kluby byłych mikronautów" widzę plany rezygnacji z kolejnych elementów państwa. Leocja odnalazła swoją formułę i całkiem serio bardzo to doceniam i szanuję. Ale gdy Bialenia uzna, że:
- permanentna rewolucja nie ma sensu,
- dążenia do integracji nie mają sensu,
- ambicja budowy aktywnego i silnego państwa nie ma sensu,
moim zdaniem niewiele z Bialenii zostanie. Oczywiście jeśli okaże się, że większość obywateli ma taką wizję, demokratycznie zdecyduje o wywaleniu prawodawstwa, itd., to nie będę rozdzierał szat, tylko pójdę sobie na emeryturę (bo jedyne państwo z w miarę aktywną polityką to Sarmacja, a tam z oczywistych przyczyn się nie przeniosę), z pożytkiem dla swojego czasu i nerwów.
Ale póki decyzja o demontażu nie została podjęta i póki tu jestem, zamierzam walczyć o to, żeby Bialenia była mikronacją, a nie post-mikronacją.

