• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje
#44
(30-12-2021 18:40)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): […] plany rezygnacji z kolejnych elementów państwa […]. Ale póki decyzja o demontażu nie została podjęta i póki tu jestem, zamierzam walczyć o to, żeby Bialenia była mikronacją, a nie post-mikronacją.
Moim zdaniem, tutaj u źródeł leży błędne założenie — mianowicie takie, że „dreamlandzko-sarmacki” model państwowości jest jedynym słusznym, poprawnym, pożądanym, prawidłowym (niepotrzebne skreślić). Że „trzeba” mieć rozbudowane prawodawstwo, że „trzeba” mieć sądy, że „trzeba” mieć politykę, że „trzeba” mieć samorządy, zapewne listę można byłoby rozszerzać. Ponieważ tak było „zawsze”, czyli w kontekście mikroświata, w zależności od tego, jaki punkt odniesienia przyjmujemy, od okolic 2000 czy 2002 roku, ze szczególnym wskazaniem na złoty wiek w okolicach lat 2008–2010 (to jest właśnie rozpamiętywanie przeszłości, nawiasem pisząc…).

Nigdzie w dwóch wyrazach „wirtualne państwo”, w żadnej z funkcjonujących definicji, nie znajduje się kryterium tego, że chodzi o państwo współczesne, najprawdopodobniej co najmniej wielomilionowe. Państwa istnieją od tysięcy, nie setek lat. Rozbudowane prawodawstwo nie jest wyznacznikiem państwowości jako takiej, jest cechą charakterystyczną teraźniejszości. Moje odczucia są takie, że większości mikronautów nie sprawia ono radości, w najlepszym razie traktuje uważa się je za zło konieczne (choć, oczywiście, warto byłoby przeprowadzić tu badania). Wiemy doskonale, czym różni się działanie motywowane tym, że „trzeba” od tego motywowanego tym, że „się chce”. W imię czego mamy robić coś, co nie sprawia nam przyjemności i generalnie nie ma większego sensu, poza spełnieniem rytuału? To naśladownictwo jeszcze gorsze od kultów cargo, kolejna odsłona Doktryny Micronation™.

Na marginesie, nie bez powodu wolę „mikronację” od „wirtualnego państwa”. Używamy tych terminów wymiennie, ale — moim zdaniem — mikronacja lepiej oddaje to, czym jesteśmy. Nie tylko aparatem państwowym, „współczesnym” lub nie, ale także społecznościami, które posiadają swoje cechy charakterystyczne, własne kultury i świadomość wspólnej tożsamości (oczywiście, tu z wszystkimi możliwymi gwiazdkami, żeby nie uderzać w zbyt wysokie tony). Będę przy tym stanowczo sprzeciwiał się wyżej rozumianej „postmikronacji” jako niesłusznie przyznającej pewnym cechom status fundamentalnych. Jeżeli cesarstwo rzymskie u szczytu swojej potęgi nie spełniałoby mutatis mutandis definicji mikronacji, problem leży, moim zdaniem, w definicji, nie imperium.
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
[Obrazek: 1000.png]


Wiadomości w tym wątku
RE: Zmiana składu Zgromadzenia - konsultacje - przez Helwetyk - 30-12-2021 21:34



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości