10-06-2019 12:14
Jan słysząc słowa Andrzeja Swarzewskiego zatroskał się. Wiedział że nie dołożył starań by rozwijać Żółkiew. A czas był po temu najwyższy. W głębi duszy postanowił że uczyni wszystko co możliwe aby z dumą móc przyjąć Prezydenta na swoich włościach.

