16-01-2022 15:36
Fajnie, że są dyskusje, bardzo je lubię, ale powinniśmy jednak umieć oddzielić poziom meta-mikronacyjny (mikrozoficzny), w którym dyskusje są ważne i ciekawe, od dyskutowania w nieskończoność nad prostymi rzeczami. Nie dziwię się, że Joahim i Novak zdążyli znudzić się Czwórlennem zanim wystartowało. Nie dziwię się też, że pan Sonnero zniechęcił się tempem legislacji i konsultacji. Dyskusje coraz częściej przekształcają się w zbiór monologów na zasadzie "każdy powiedział to, co wiedział, a będzie dalej tak jak jest".
Wielostronicowe dyskusje są fajne dla tych, którzy je lubią (czyli też dla mnie), ale jak ktoś ma jakiś pomysł, to chce go realizować TERAZ, a nie słuchać kazań i dobrych rad, bo zanim ich wysłucha, to przeważnie zdąży mu się odechcieć (nawet ja tak mam, np. z tą Aharą, a co dopiero młodsi mikronauci). Przewagą Bialenii zawsze było nie stawianie ludziom niepotrzebnych problemów.
Dlatego mam zamiar stworzyć tą Bialenię Północną jako strefę odgrzybioną, gdzie będzie można się normalnie bawić, a nie tylko słuchać, że "to można zrobić lepiej", "to już próbowaliśmy w 2016", "to jest niepotrzebne", "to trzeba przemyśleć na spokojnie", "tu trzebaby zmienić trzy ustawy".
Co do strony, to rzeczywiście sukces, za co chwała wszystkim zaangażowanym.
Wielostronicowe dyskusje są fajne dla tych, którzy je lubią (czyli też dla mnie), ale jak ktoś ma jakiś pomysł, to chce go realizować TERAZ, a nie słuchać kazań i dobrych rad, bo zanim ich wysłucha, to przeważnie zdąży mu się odechcieć (nawet ja tak mam, np. z tą Aharą, a co dopiero młodsi mikronauci). Przewagą Bialenii zawsze było nie stawianie ludziom niepotrzebnych problemów.
Dlatego mam zamiar stworzyć tą Bialenię Północną jako strefę odgrzybioną, gdzie będzie można się normalnie bawić, a nie tylko słuchać, że "to można zrobić lepiej", "to już próbowaliśmy w 2016", "to jest niepotrzebne", "to trzeba przemyśleć na spokojnie", "tu trzebaby zmienić trzy ustawy".
Co do strony, to rzeczywiście sukces, za co chwała wszystkim zaangażowanym.

