17-01-2022 21:38
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-01-2022 21:38 przez Karol Medycejski.)
Departament Mon jest najważniejszy - co do tego nie ma żadnych wątpliwości.
Ad rem zaś - no ja cały czas podtrzymuję swoją tezę, że im mniej świstków w mirkonacjach, tym lepiej. Gwarantem tego, że nie będzie burdelu niech będzie nieposkromiona wola i siła Lwa (tryumf woli uguem).
Względnie, jak już chcemy uchwalać jakieś prawo poprzez kolektyw, jakim jest Sejm (a który potem musi się zbierać i głosować, by zmienić ew. poprzednio uchwalone bzdury), to niech te nasze wysrywy akty pozostają na jak największym poziomie ogólności. A szczegóły do określenia poruczajmy Lwu. W ten sposób nieco uelastycznimy to prawo Rzeszy, a z drugiej zostanie jakaś dłubanina dla tych, którzy to lubią (ja od razu mówię, że nie lubię, ale Ametyst chyba już tak). Nie lubię też wolnej amerykanki i robienia yoyo z Bialenii, więc nie zgodzę się nigdy na to, żeby uwzględniać z automatu wszelkie życzenia - zwłaszcza osób, które wpadają tu na chwilę lub są od 5 minut.
Ad rem zaś - no ja cały czas podtrzymuję swoją tezę, że im mniej świstków w mirkonacjach, tym lepiej. Gwarantem tego, że nie będzie burdelu niech będzie nieposkromiona wola i siła Lwa (tryumf woli uguem).
Względnie, jak już chcemy uchwalać jakieś prawo poprzez kolektyw, jakim jest Sejm (a który potem musi się zbierać i głosować, by zmienić ew. poprzednio uchwalone bzdury), to niech te nasze wysrywy akty pozostają na jak największym poziomie ogólności. A szczegóły do określenia poruczajmy Lwu. W ten sposób nieco uelastycznimy to prawo Rzeszy, a z drugiej zostanie jakaś dłubanina dla tych, którzy to lubią (ja od razu mówię, że nie lubię, ale Ametyst chyba już tak). Nie lubię też wolnej amerykanki i robienia yoyo z Bialenii, więc nie zgodzę się nigdy na to, żeby uwzględniać z automatu wszelkie życzenia - zwłaszcza osób, które wpadają tu na chwilę lub są od 5 minut.

