11-06-2019 14:26
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-06-2019 14:27 przez Bartłomiej Demiatycz.)
Na wojnę, przynajmniej w najbliższym czasie, się, uważam, nie zapowiada. Nie ma co nakręcać nieprzemyślanej histerii. Tak, jak to już zostało powiedziane, już jeżeli o czymkolwiek, to raczej można by było mówić o potencjalnych zmaganiach na "peryferiach", może incydentach typu zimnowojennego, nie otwartej wojnie. Jeżeli ktoś chce wojny, to najprędzej USA, a należy mieć spore wątpliwości, czy odważą się iść w konflikt na szeroką skalę.
Z owym byciem Chinom na rękę istnienia UE jako "czwartego mocarstwa", miałbym także wątpliwości, biorąc pod uwagę choćby historyczny kontekst tak zwanej integracji europejskiej. Dosyć ciekawie to zostało choćby ujęte w tym artykule: https://konserwatyzm.pl/nie-ma-europeizm...tlantyzmu/
Z owym byciem Chinom na rękę istnienia UE jako "czwartego mocarstwa", miałbym także wątpliwości, biorąc pod uwagę choćby historyczny kontekst tak zwanej integracji europejskiej. Dosyć ciekawie to zostało choćby ujęte w tym artykule: https://konserwatyzm.pl/nie-ma-europeizm...tlantyzmu/

