31-01-2022 09:54
Ale ktoś tu odleciał...
Po wojnie rosyjsko-gruzińskiej z 2008 obszar poradziecki przestał być geopolitycznym power vacuum. Rosja awansowała do statusu mocarstwa regionalnego i ma ambicje do stania się supermocarstwem, lecz poza potencjałem Sił Zbrojnych i arsenałem atomowym w żaden sposób nie dorównuje USA więc supermocarstwem nie jest.
Co się stało w Groznym każdy wie. I co z tego wynika dla rosyjskiej sztuki wojennej? Amerykanie przerżnęli w Wietnamie i uciekli w popłochu z Afganistanu. Czy ta porażka wpływa ich sztukę wojenną i stwierdzenie, że Amerykanie to w zasadzie nie potrafią walczyć?
Geografis Ukrainy wręcz idealnie odpowiada rosyjskiej sztuce wojennej - czyli ataku wojsk pancernych przy przewadze ogniowej artylerii i rozdzielaniu wojsk wroga na mniejsze punkty oporu i zamykanie ich w kotłach. Gdyby Rosja zaatakowała Ukrainę na pełną skalę to nawet doświadczenie w walce z farmerami i górnikami by im nie pomogło, bo nie zmierzyli się z zawodowym wojskiem na taką skalę, wyposażonym w dodatku w sprzęt bardzo dobrej jakości (nie, rosyjska armia nie jest zacofana). Jedynie gdzie Ukraińcy stawiliby twardy opór to miasta jak Charków i Mariupol. Wynika to z tego, że walka w mieście faworyzuje obrońcę. Rosjanie bez problemu doszliby do Dniepru i mogliby kończyć wojnę, bo 50% armii ukraińskiej byłoby w okrążeniu i zmierzało ku kapitulacji, a pozostali byliby rozbici i reorganizowali wojska.
Piszesz o szurii, a sam się zachowujesz jak szur tylko liberalny. Jesteś typowym przedstawicielem zachodniego światka demoliberalnego, który wyciera sobie gębę frazesami o prawach człowieka, wolności, tolerancji, a twoje podejście wobec wschodu jest wysoce ksenofobiczne. Zapoznaj się również z fachowymi definicjami pojęcia "wojny hybrydowej" i nie powtarzaj bzdur za telewizją, która wojnę hybrydową widzi w bandzie imigrantów atakujących płot na granicy. Europa z kolei jest na tyle różnorodna, że zgody we wszystkim nigdy nie osiągnie.
Rosja to takie fajne państwo i chyba zbawienie dla demolibków. Gdy im coś nie wychodzi lub po prostu dadzą dupy, zrzucają winę na Rosję. Co oni by zrobili gdyby nie Rosja i Putin? Chyba dokonali zbiorowego samobójstwa lub szukali winnego w Chińczykach.
Po wojnie rosyjsko-gruzińskiej z 2008 obszar poradziecki przestał być geopolitycznym power vacuum. Rosja awansowała do statusu mocarstwa regionalnego i ma ambicje do stania się supermocarstwem, lecz poza potencjałem Sił Zbrojnych i arsenałem atomowym w żaden sposób nie dorównuje USA więc supermocarstwem nie jest.
Co się stało w Groznym każdy wie. I co z tego wynika dla rosyjskiej sztuki wojennej? Amerykanie przerżnęli w Wietnamie i uciekli w popłochu z Afganistanu. Czy ta porażka wpływa ich sztukę wojenną i stwierdzenie, że Amerykanie to w zasadzie nie potrafią walczyć?
Geografis Ukrainy wręcz idealnie odpowiada rosyjskiej sztuce wojennej - czyli ataku wojsk pancernych przy przewadze ogniowej artylerii i rozdzielaniu wojsk wroga na mniejsze punkty oporu i zamykanie ich w kotłach. Gdyby Rosja zaatakowała Ukrainę na pełną skalę to nawet doświadczenie w walce z farmerami i górnikami by im nie pomogło, bo nie zmierzyli się z zawodowym wojskiem na taką skalę, wyposażonym w dodatku w sprzęt bardzo dobrej jakości (nie, rosyjska armia nie jest zacofana). Jedynie gdzie Ukraińcy stawiliby twardy opór to miasta jak Charków i Mariupol. Wynika to z tego, że walka w mieście faworyzuje obrońcę. Rosjanie bez problemu doszliby do Dniepru i mogliby kończyć wojnę, bo 50% armii ukraińskiej byłoby w okrążeniu i zmierzało ku kapitulacji, a pozostali byliby rozbici i reorganizowali wojska.
Piszesz o szurii, a sam się zachowujesz jak szur tylko liberalny. Jesteś typowym przedstawicielem zachodniego światka demoliberalnego, który wyciera sobie gębę frazesami o prawach człowieka, wolności, tolerancji, a twoje podejście wobec wschodu jest wysoce ksenofobiczne. Zapoznaj się również z fachowymi definicjami pojęcia "wojny hybrydowej" i nie powtarzaj bzdur za telewizją, która wojnę hybrydową widzi w bandzie imigrantów atakujących płot na granicy. Europa z kolei jest na tyle różnorodna, że zgody we wszystkim nigdy nie osiągnie.
Rosja to takie fajne państwo i chyba zbawienie dla demolibków. Gdy im coś nie wychodzi lub po prostu dadzą dupy, zrzucają winę na Rosję. Co oni by zrobili gdyby nie Rosja i Putin? Chyba dokonali zbiorowego samobójstwa lub szukali winnego w Chińczykach.
