01-02-2022 16:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-02-2022 17:04 przez Ametyst Faradobus.)
Jako drugi głos zabrał obecny p.o. rektora UB, znany historyk - profesor Ametyst Faradobus
To, że uczeni popierają Iwana Pietrowa wydaje mi się nie tylko oczywistością, ale nawet obowiązkiem. Przykro to powiedzieć, ale nie mamy w ostatnich miesiącach – to znaczy od kiedy przestałem być prezydentem – przywództwa godnego tego właśnie narodu i tej tradycji wychowania przywódców przez naukę. Przypomnę, że urzędujący prezydent szczycił się tym, że książkę profesorską z mikrozofii (na której zakończył zresztą swoją edukację) pomógł mu napisać jego kot imieniem Dugin w ciągu dwóch dni. To jest ten pułap edukacji, który osiągnął urzędujący konduktor. Myślę, że w zestawieniu z za chwilę magistrem prawa realowej uczelni Iwanem Pietrowem, z człowiekiem – tak jak sam kulega profesor Ordyński mówił – doskonale obytym zarówno przez praktykę ministerialną, jak i przez praktykę w państwie brodryjskim, z tym… można powiedzieć współczesnym poziomem pannordackiego formatu… ten kontrast jednoznacznie podpowiada, że powinniśmy wybrać kandydata lepiej wykształconego, bez porównania lepiej wykształconego, bez porównania lepiej rozumiejącego współczesny V-Świat, bez porównania lepiej mogącego reprezentować Bialenię w XXI wieku.
Myślę, że także te elementy, o których mówił kulega profesor Ordyński – po prostu to dobre wychowanie wyniesione z domu, które nie pozwala mu żartować z jojonacji, które nie pozwala mu wdrapywać się na stołki, na których powinni zasiadać najwyżsi przedstawiciele Rzeszy Bialeńskiej, której Prezydent Republiki jest wikariuszem. Te właśnie elementarne cechy dobrego wychowania, których brakuje niektórym obecnym naszym liderom także sprawiają, że ta zmiana jest bardzo potrzebna. Ale przede wszystkim z punktu widzenia naszego środowiska – środowiska uczonych – myślę, że zrozumienie potrzeb bialeńskiej nauki przez kogoś, kto prawie był z tą nauką (i prawie jest) związany jako bywalec Uniwersytetu Bialeńskiego jest czymś bardzo ważnym i bardzo potrzebnym, aby nakłady na naukę nie były na najniższym poziomie na Nordacie, ale żeby mogły rosnąć. On to rozumie. Wreszcie ostatni powód: tak się składa, że wielokrotnie mam okazję odwiedzać Palatynat Leocji w różnych politycznych i naukowych wyjazdach i zawsze zwracam uwagę na to, jak szczyci się Leocka Akademia Nauk tym, że dany prezydent czy król jest ich członkiem albo że posiada w Leocji swoją posiadłość. Z przykrością muszę zauważyć, że dotychczasowe zachowanie niektórych lenników Rzeszy zdradza kompletne niezrozumienie tej rangi, jaką wybór Iwana Pietrowa przyda Kolosalnemu Związku – nie odwrotnie! To, że jakiś Helwetyk Romański czy jakiś Wilhelm Orański jest mieszkańcem Leocji jest traktowane przez tamtejsze władze jako tytuł do chwały i do dumy. Mam nadzieję, że Rzesza Bialeńska będzie mogła już w lutym wśród swoich współczesnych tytułów do dumy dodać: po raz kolejny nasz lennik, nasz najwyższy kniaź jest Prezydentem Republiki Bialeńskiej.
Myślę, że także te elementy, o których mówił kulega profesor Ordyński – po prostu to dobre wychowanie wyniesione z domu, które nie pozwala mu żartować z jojonacji, które nie pozwala mu wdrapywać się na stołki, na których powinni zasiadać najwyżsi przedstawiciele Rzeszy Bialeńskiej, której Prezydent Republiki jest wikariuszem. Te właśnie elementarne cechy dobrego wychowania, których brakuje niektórym obecnym naszym liderom także sprawiają, że ta zmiana jest bardzo potrzebna. Ale przede wszystkim z punktu widzenia naszego środowiska – środowiska uczonych – myślę, że zrozumienie potrzeb bialeńskiej nauki przez kogoś, kto prawie był z tą nauką (i prawie jest) związany jako bywalec Uniwersytetu Bialeńskiego jest czymś bardzo ważnym i bardzo potrzebnym, aby nakłady na naukę nie były na najniższym poziomie na Nordacie, ale żeby mogły rosnąć. On to rozumie. Wreszcie ostatni powód: tak się składa, że wielokrotnie mam okazję odwiedzać Palatynat Leocji w różnych politycznych i naukowych wyjazdach i zawsze zwracam uwagę na to, jak szczyci się Leocka Akademia Nauk tym, że dany prezydent czy król jest ich członkiem albo że posiada w Leocji swoją posiadłość. Z przykrością muszę zauważyć, że dotychczasowe zachowanie niektórych lenników Rzeszy zdradza kompletne niezrozumienie tej rangi, jaką wybór Iwana Pietrowa przyda Kolosalnemu Związku – nie odwrotnie! To, że jakiś Helwetyk Romański czy jakiś Wilhelm Orański jest mieszkańcem Leocji jest traktowane przez tamtejsze władze jako tytuł do chwały i do dumy. Mam nadzieję, że Rzesza Bialeńska będzie mogła już w lutym wśród swoich współczesnych tytułów do dumy dodać: po raz kolejny nasz lennik, nasz najwyższy kniaź jest Prezydentem Republiki Bialeńskiej.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

