02-02-2022 16:49
(29-01-2022 14:09)Ametyst Faradobus napisał(a): 4. Ostatnia kwestia - poszukiwanie kontentu. Ja mam taką zasadę, że aby te moje opisy, artykuły i tak dalej były oryginalne to staram się poszukiwać ciekawych zdjęć (stawiam na stare, analogowe) przedstawiających niekoniecznie najbardziej znane miejsca. Jaki ma sens i wartość to, że stolica Brodrii będzie wyglądała identycznie jak Moskwa? Niestety wielu, szczególnie młodych, idzie tu po najmniejszej linii oporu. Oczywiście nie chodzi tylko o poszukiwanie obrazków, ale też o ich tworzenie. Ronon idzie od lat tą ścieżką i też ze świetnymi efektami.
Linia najmniejszego oporu jest o tyle wygodna, że szybko można coś stworzyć z mniejszym ryzykiem porzucenia prac przez realiozę. Używanie gotowców wprawdzie potrafi obniżyć immersję poprzez znaczące podobieństwo do realiozowych miejsc, ale z drugiej strony nie zostawia pustego miejsca ani nie potrzebuje tak wiele czasu do stworzenia czegokolwiek. Zawsze, gdy znajdzie się go więcej, można to umikronacyjnić dodając swoje elementy wymieniając te zapożyczone bądź obudowując je.
Rozwiązanie nieidealne, ale gdy przypomnę sobie ile mi zajęło tworzenie mapy jednego większego miasta w Inkscape (ok. pół roku), myślę, że byłoby przystępniejsze na początek. Nie wspomnę o tworzeniu wykresu ruchu pociągów obowiązującego na Małej Furii, który do teraz jest w powijakach.
Miasto Førerstad przez dość długi czas miało zrobioną mapę w OpenTTD, która nie odwzorowywała wielu elementów świata przedstawionego, za to powstała w miesiąc. Gdyby prace skupiały się tylko na tym mieście (zapis gry uwzględniał całą wyspę Małej Furii), pewnie udałoby się czas ten skrócić do tygodnia. Zrzut ekranu może i nie jest zdjęciem wielkiego miasta z Google Maps, przez co ma element unikalności, ale mapą prawdziwą też niekoniecznie jest. Tym bardziej, że w późniejszym czasie, po wydaniu pierwszej wersji prawdziwej mapy, nadeszło wiele zmian w stosunku do growego pierwowzoru. Poza tym, opisami również można zbudować świat, chociaż, w zależności od miejsca, trzeba dostosować dokładność opisu, by czytelnicy jednoznacznie zrozumieli jak to wygląda. Bądź na tyle niejednoznacznie, by mogli dołożyć coś od siebie, w zależności od zamysłu i poziomu, na którym się tworzy. Może być to również czasochłonne, w zależności od zaangażowania.
