03-02-2022 22:32
(03-02-2022 20:29)Stanisław Dmowski napisał(a): Rozumiem, że utarło się, że jest to człowiek chimeryczny, niestały i ma w zwyczaju wybywać z byle powodu, potem wracając na klęczkach tam, skąd przyszedł. Sam sobie kiedyś z tego szydziłem. Nie tym razem jednak, drogi Andrzeju. Obserwując to od środka mogę powiedzieć, że w tym przypadku jego winy nie było a jeśli była to mniejsza niż drugiej strony. Cały czas się zastanawiam, po co im to było. Głosowania by trwały, w końcu ktoś z nas by się wykruszył. Doszło do tego, że postawiłem nawet swoją kandydaturę, bo i czemu nie? To jest przecież zabawa. Złożyłem także obietnicę, że jeśli przegram to poprę innego kandydata, który mnie przekona i zapewne bym tak zrobił, być może także Michaś Lisiewicz i byłoby po ptokach. Tym numerem z panelem to oni sobie praktycznie strzelili w stopę, pokazując, że oni tak naprawdę nie potrafią rozmawiać tylko straszyć, gdy coś nie idzie po ich myśli. Dorobili sobie do tego teorię, że planowaliśmy od początku jakiś zamach stanu, co jest nonsensem i objawem zatracenia kontaktu z rzeczywistością. Napawałem się widokiem jednych z ciekawszych wyborów w mikroświecie i w historii Rotrii, bo nigdy grono elektorów nie było tak szerokie. Insynuują kontakty z arcywrogiem Dredera Orańskim, z którym ostatni raz dłużej rozmawiałem chyba w 2018 roku.
Myślę, że jest to lekcja także dla Bialeńczyków, by potrafić ze sobą rozmawiać jak człowiek z człowiekiem. Tam zabrakło rozmowy, podejścia, zatęchła atmosfera i stos żalów czekały tylko, aż eksplodują.
Pytanie jest, na co im to było? Doprawdy, ciężko zrozumieć, co nimi kieruje. Bo wygląda na to, że uważają, że sami wiedzą najlepiej, co dla Rotrii dobre. Co właściwie jest nie bez sensu, skoro działają tam już od lat. Jednakże mimo wszystko, dlaczego w taki sposób działają.
Nie trafia do mnie tłumaczenie odnośnie do kombinacji z panelem. Zaś teoria o Wilhelmie Orańskim jest osobliwa.

