09-02-2022 11:54
To ty nie masz racji, Rononie.
Powtórzę to jeszcze raz - nie mam obowiązku pilnowania wszystkich toczących się dyskusji na forum. A przede wszystkim - nie mam na to po prostu czasu. Może ty masz, rozumiem, dobrze dla Ciebie. Zrozum jednak, że nie wszyscy mają czas na siedzenie w mikronacjach 24/7.
Co zaś się tyczy powyższej dyskusji - z jej treści można w prosty sposób wywnioskować, że się nie skończyła. Urwała się, owszem, ale się nie skończyła. To co piszesz i fakt że powołujesz się na upływ terminu tylko po to, żeby tej dyskusji nie kontynuować jest idealnym dowodem na to, że to właśnie ty postępujesz w ten sam sposób jak nasi realowi żałośni politycy.
Rolą Przewodniczącego jest dbanie o to, żeby wszystkie dyskusje odbywające się w Zgromadzeniu dochodziły do końca i żeby każdy miał możliwość wypowiedzenia się w nich. Zamykanie debat, bo po prostu upłynął termin jest dla mnie absurdalne.
I nawet jeśli Joahim nie miał możliwości przedłużenia debaty, to jest to idealny dowód na to, że bialeńskie prawo nie działa, jest wadliwe i tylko utrudnia nam zabawę. Zresztą nie pierwszy raz się o tym przekonujemy.
I jeszcze jedno - takie przyjmowanie z góry pewnych rzeczy (że np. nie mam nic do dodania w temacie) jest bardzo szkodliwe. Szkodliwe dla całej naszej mikronacji. Jest nas na tyle mało, że musimy się wspierać i podpytywać. Pomagać sobie. Tworzyć wspólnie naszą mikronację. Uznawanie, że jest 0 albo 1, bo tak jest napisane w jakimś regulaminie przepchniętym ze względu na to, że się wszyscy nie wypowiedzieli w jego temacie, do niczego dobrego nie doprowadzi.
@Edit: Już za długo funkcjonujemy według wyżej opisanego schematu. Należy to jak najszybciej zmienić. Wszystko powinno być bardziej elastyczne, a nie jak w wojsku - tak albo tak.
Powtórzę to jeszcze raz - nie mam obowiązku pilnowania wszystkich toczących się dyskusji na forum. A przede wszystkim - nie mam na to po prostu czasu. Może ty masz, rozumiem, dobrze dla Ciebie. Zrozum jednak, że nie wszyscy mają czas na siedzenie w mikronacjach 24/7.
Co zaś się tyczy powyższej dyskusji - z jej treści można w prosty sposób wywnioskować, że się nie skończyła. Urwała się, owszem, ale się nie skończyła. To co piszesz i fakt że powołujesz się na upływ terminu tylko po to, żeby tej dyskusji nie kontynuować jest idealnym dowodem na to, że to właśnie ty postępujesz w ten sam sposób jak nasi realowi żałośni politycy.
Rolą Przewodniczącego jest dbanie o to, żeby wszystkie dyskusje odbywające się w Zgromadzeniu dochodziły do końca i żeby każdy miał możliwość wypowiedzenia się w nich. Zamykanie debat, bo po prostu upłynął termin jest dla mnie absurdalne.
I nawet jeśli Joahim nie miał możliwości przedłużenia debaty, to jest to idealny dowód na to, że bialeńskie prawo nie działa, jest wadliwe i tylko utrudnia nam zabawę. Zresztą nie pierwszy raz się o tym przekonujemy.
I jeszcze jedno - takie przyjmowanie z góry pewnych rzeczy (że np. nie mam nic do dodania w temacie) jest bardzo szkodliwe. Szkodliwe dla całej naszej mikronacji. Jest nas na tyle mało, że musimy się wspierać i podpytywać. Pomagać sobie. Tworzyć wspólnie naszą mikronację. Uznawanie, że jest 0 albo 1, bo tak jest napisane w jakimś regulaminie przepchniętym ze względu na to, że się wszyscy nie wypowiedzieli w jego temacie, do niczego dobrego nie doprowadzi.
@Edit: Już za długo funkcjonujemy według wyżej opisanego schematu. Należy to jak najszybciej zmienić. Wszystko powinno być bardziej elastyczne, a nie jak w wojsku - tak albo tak.
