Zastanów się Andrzeju ile liczebości ze swojej gwardii chcesz przeznaczyć na lotnictwo. To dla mnie ważne, bo zamierzam przedstawić Tobie pewne warianty wg mojego pomysłu... Pewnie będziesz zadowolony, bo będzie to nieźle pasowało do Twojej koncepcji III świata przełomu lat 60-tych i 70-tych. Ale muszę wiedzieć jakimi wielkościami operować.
O to samo poproszę Thomasa... co prawda z nim sprawa jest prostsza, bo ma niższe (identyczne z moimi) uprawnienia czyli w grę wchodzą samoloty do 1945.
Tutaj, jak opieram się na niemieckich to np. eskadra (Staffel) myśliwów jednomiejscowych liczy około 100 ludzi i ma 12 maszyn operacyjnych i 3 zapasowe. Podobnie jak brytyjski "squadron" czyli odpowiednik eskadry (choć przez naszych zwany był dywizjonem) - no w sumie w oryginale miał nieco ponad 100 ludzi, ale wynikało to z 25 pilotów przy 12 maszynach operacyjnych (+ 4 zapasowe). Mnie tyle nie potrzeba (to nie wojna i latanie "na okrągło") i zadowolę się 16 pilotami, podobnie jak to było w niemieckim Staffel.
U Andrzeja będzie więcej kombinacji bo może i będzie miał też odrzutowce, a więc wymagające większej ilości naziemnego personelu jak nasze (Thomasa i moje) maszyny tłokowe.
O to samo poproszę Thomasa... co prawda z nim sprawa jest prostsza, bo ma niższe (identyczne z moimi) uprawnienia czyli w grę wchodzą samoloty do 1945.
Tutaj, jak opieram się na niemieckich to np. eskadra (Staffel) myśliwów jednomiejscowych liczy około 100 ludzi i ma 12 maszyn operacyjnych i 3 zapasowe. Podobnie jak brytyjski "squadron" czyli odpowiednik eskadry (choć przez naszych zwany był dywizjonem) - no w sumie w oryginale miał nieco ponad 100 ludzi, ale wynikało to z 25 pilotów przy 12 maszynach operacyjnych (+ 4 zapasowe). Mnie tyle nie potrzeba (to nie wojna i latanie "na okrągło") i zadowolę się 16 pilotami, podobnie jak to było w niemieckim Staffel.
U Andrzeja będzie więcej kombinacji bo może i będzie miał też odrzutowce, a więc wymagające większej ilości naziemnego personelu jak nasze (Thomasa i moje) maszyny tłokowe.
