20-02-2022 21:11
> Instytucja weta prezydenckiego nie służy temu by bronić swojej porazki w głosowaniach. To mechanizm pozwalający na ponownie przegłosowanie czegoś w sytuacjach kontrowetrsyjnych, niejasnych czy takich które zostały np. przegłosowane niewielką przewagą głósw przy bardzo niskiej frekwencji głosujących.
To, że w Twoim mniemaniu tak jest, nie oznacza, że tak jest w mniemaniu wszystkich. Jak pewnie zauważyłeś, w Zgromadzeniu zdecydowana większość osób poparła mój pomysł zawetowania ustawy, a nie bawienia się w jakieś formalistyczne bzdury (które jak widać bardzo lubisz). Poparli mnie Ametyst i Andrzej - Twoi koledzy z partii, a także Joahim - Przewodniczący Zgromadzenia. Nikt nie miał nic przeciwko temu, żeby tę ustawę zawetować. Dlaczego? Bo tak po prostu było szybciej i łatwiej. Jedyną osobą, która z jakiegoś dziwnego powodu była temu przeciwna to Ty.
Póki co nie żyjemy w Rononlandii, w której masz władzę absolutną, więc nie mam obowiązku (i ochoty tak swoją drogą) wykonywać tylko i wyłącznie tego, co Ty uważasz za słuszne. To że odszedłeś do opozycji, bo nie spełniłem tylko Twojego żądania, idealnie obrazuje to, że to właśnie Ty nie masz szacunku do demokracji i zdania większości.
> Swoim wetem dałeś do zrozumienia, że pewne kwestie w demokracji są dla Ciebie niezrozumiałe, że nie umiesz przegrywać oraz masz zamiar wykorzystywać stanowisko dla własnych celów.
Oczywiście, że nie. To bzdura. Fakt zastosowania weta w żaden sposób nie ma wpływu na to, że szanuję demokracje i działające w jej ramach instytucje. Powtórzę to po raz kolejny i będę to powtarzał z uporem maniaka - gdybym nie był Prezydentem to bym od razu po przyjęciu ustawy zgłosił projekt jej ustawy. Efekt byłby ten sam co w przypadku zastosowania weta - głosowalibyśmy nad nowym projektem.
Po prostu skorzystałem z łatwiejszej i mniej skomplikowanej opcji. Prawo to umożliwia. I Twoja opinia co do instytucji weta nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia.
> Ale to nie są "wyzwiska"... to tylko moja ocena Ciebie.
Ach, tylko Twoja ocena... Rzeczywiście...
Słabe tłumaczenie.
> Rozumiem, że nie znosisz krytyki swojej osoby i swojego postępowania jako Prezydenta, ale wbij sobie do głowy, że mam do tego prawo.
Masz prawo do krytyki. Ale nie do bezczelnego i żałosnego wyzywania i obrażania. To jest duża różnica.
> Bardzo szybko pokazałeś, że jesteś politykiem oraz Prezydentem złym, małostkowym, nie znoszącym porażki
Swoimi dotychczasowymi działaniami coraz bardziej udowadniasz, że to Ty jesteś właśnie wyżej opisaną osobą. Pisałem to już wcześniej - dobrze wiesz, że Twoja ustawa upadnie. Czujesz to. Nie możesz się z tym pogodzić. Bardzo mi przykro, ale kończą się w Bialenii czasy przyklaskiwania Tobie na każdym kroku i ustawiania wszystkiego pod Twoje dyktando. Twoje tupanie nóżką nie robi na mnie najmniejszego wrażenia.
Jeśli dalej będziesz z taką bezczelnością traktować główne organy bialeńskiej władzy, to wiedz, że zostaniesz za to surowo ukarany. To, że działasz tu od X lat nie daje Ci prawa do tak bezczelnego i lekceważącego podejścia do innych osób.
To, że w Twoim mniemaniu tak jest, nie oznacza, że tak jest w mniemaniu wszystkich. Jak pewnie zauważyłeś, w Zgromadzeniu zdecydowana większość osób poparła mój pomysł zawetowania ustawy, a nie bawienia się w jakieś formalistyczne bzdury (które jak widać bardzo lubisz). Poparli mnie Ametyst i Andrzej - Twoi koledzy z partii, a także Joahim - Przewodniczący Zgromadzenia. Nikt nie miał nic przeciwko temu, żeby tę ustawę zawetować. Dlaczego? Bo tak po prostu było szybciej i łatwiej. Jedyną osobą, która z jakiegoś dziwnego powodu była temu przeciwna to Ty.
Póki co nie żyjemy w Rononlandii, w której masz władzę absolutną, więc nie mam obowiązku (i ochoty tak swoją drogą) wykonywać tylko i wyłącznie tego, co Ty uważasz za słuszne. To że odszedłeś do opozycji, bo nie spełniłem tylko Twojego żądania, idealnie obrazuje to, że to właśnie Ty nie masz szacunku do demokracji i zdania większości.
> Swoim wetem dałeś do zrozumienia, że pewne kwestie w demokracji są dla Ciebie niezrozumiałe, że nie umiesz przegrywać oraz masz zamiar wykorzystywać stanowisko dla własnych celów.
Oczywiście, że nie. To bzdura. Fakt zastosowania weta w żaden sposób nie ma wpływu na to, że szanuję demokracje i działające w jej ramach instytucje. Powtórzę to po raz kolejny i będę to powtarzał z uporem maniaka - gdybym nie był Prezydentem to bym od razu po przyjęciu ustawy zgłosił projekt jej ustawy. Efekt byłby ten sam co w przypadku zastosowania weta - głosowalibyśmy nad nowym projektem.
Po prostu skorzystałem z łatwiejszej i mniej skomplikowanej opcji. Prawo to umożliwia. I Twoja opinia co do instytucji weta nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia.
> Ale to nie są "wyzwiska"... to tylko moja ocena Ciebie.
Ach, tylko Twoja ocena... Rzeczywiście...
Słabe tłumaczenie.
> Rozumiem, że nie znosisz krytyki swojej osoby i swojego postępowania jako Prezydenta, ale wbij sobie do głowy, że mam do tego prawo.
Masz prawo do krytyki. Ale nie do bezczelnego i żałosnego wyzywania i obrażania. To jest duża różnica.
> Bardzo szybko pokazałeś, że jesteś politykiem oraz Prezydentem złym, małostkowym, nie znoszącym porażki
Swoimi dotychczasowymi działaniami coraz bardziej udowadniasz, że to Ty jesteś właśnie wyżej opisaną osobą. Pisałem to już wcześniej - dobrze wiesz, że Twoja ustawa upadnie. Czujesz to. Nie możesz się z tym pogodzić. Bardzo mi przykro, ale kończą się w Bialenii czasy przyklaskiwania Tobie na każdym kroku i ustawiania wszystkiego pod Twoje dyktando. Twoje tupanie nóżką nie robi na mnie najmniejszego wrażenia.
Jeśli dalej będziesz z taką bezczelnością traktować główne organy bialeńskiej władzy, to wiedz, że zostaniesz za to surowo ukarany. To, że działasz tu od X lat nie daje Ci prawa do tak bezczelnego i lekceważącego podejścia do innych osób.
