• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
KJM w Arthurbergu
#1

Iskra, która rozpali serca i umysły nasze. Tyle, choć w zdecydowanie mniej poetycki sposób, myśleli towarzysze i towarzysze z Portu, gdy ze jachtu "Granma" wyskoczyli rewolucjoniści, a gdzieś w tyle - tak, tak - to ON! To Michalski, towarzysz Michalski, założyciel-ojciec, ojciec założeń na których funkcjonuje Republika. Z dawna wyczekiwany Immanuel Kartografii, który jednym ruchem demiurga zatapiał kontynenty i stawiał groble. Po co przybył do miasta, skąd i dokąd zmierza? Wiele myśli tliło się w głowach biednych mieszkańców Arthurbergu. Nikt nie zauważył przeto co było wynoszone ze statku. Miało się to okazać ważne, dopiero gdy towarzysz Michalski wyjdzie na trybunę, którą w pośpiechu przygotowano w centrum miasta. Póki co - wszyscy oczekiwali. 


[Obrazek: UFlguAj.jpg]

Tow. Michalski [po lewo, z brodą] wraz z towarzyszami broni na pokładzie Granmy, przed przybyciem do Arthurbergu.


Wiadomości w tym wątku
KJM w Arthurbergu - przez Konstanty Jerzy Michalski - 24-03-2022 01:22
RE: KJM w Arthurbergu - przez Ametyst Faradobus - 25-03-2022 18:12



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości