14-07-2022 23:12
(14-07-2022 22:18)Iwan Pietrow napisał(a): Niestety, Twoja zdolność do szybkiego popadania w konflikty z błahego powodu doprowadziła do Twojego odejścia. Nie ja, nie Ametyst, nie Karol, tylko Ty sam. Sam stworzyłeś spór i sam z niego wybrnąłeś uciekając z Bialenii.Z Tobą to może i kiedyś do porozumienia bym doszedł (przecież pierwotnie miał to być spór czysto polityczny, mający pobudzić polityczne życie), z Ametystem to akurat żadnych konfliktów nie miałem i nie mam do dzisiaj (wybrał stronę konfliktu, jaką uważał za słuszną i szanuję jego decyzję - mogę jej nie popierać, ale akurat Ametyst to człek na poziomie i nawet jak się z nim spierałem to zawsze z kulturą), ten Twój "karolek" jest faktycznie dla mnie osobnikiem nieakceptowalnym i w tej materii o nijakiej współpracy faktycznie nie było mowy.
Ale to nie ma już w tej chwili kompletnie znaczenia - Ty podjąłeś pewne decyzje, ja takowe również... ot po prostu zeszliśmy sobie finalnie z drogi i tyle. W zasadzie na tym powinniśmy skończyć ten problem, bo każdy z nas poszedł swoją drogą - niezależną. Chyba nie masz pretensji o to, że nie chciałem się wykłócać, że nie odpowiadał mi rynsztokowy poziom jednego Twojego poplecznika i że po prostu nie zgadzając się z Tobią w sprawie nowej wizji Bialenii - po prostu ustąpiłem Tobie pola.
W zasadzie dlaczego piszesz "niestety"? Przecież powinieneś się cieszyć z tego, że w sumie łatwo się mnie (i nie tylko) pozbyłeś z tego kraju. Wizje nam się rozjeżdżały to teraz masz spokój i możesz je realizować bez skrępowania i bez nijakich przeszkód (przynajmniej z mojej strony... czy masz inne to nie wiem, nic mi do tego). Skoro to ja byłem przeszkodą, to już jej nie masz. To w czym masz problem?
Chyba raczej powód do radości to być powinien... wolałbyś się "żreć"?
Nie wiem czemu, ale odnoszę niejasne wrażenie, że masz jakiś dziwny i niezrozumiały żal do mnie, że stąd odszedłem... z jakiego powodu? Przecież przestałem przeszkadzać, możesz realizować swoje wizje bez skrępowania... Chyba, że miałeś nadzieję na jakiś miejscowy długotrwały spór? Był Tobie do czegoś potrzebny?
Swoją drogą to Ty jesteś akurat ten "bezkonfliktowy" - przyganiał kocioł garnkowi... to tak na marginesie.
(14-07-2022 22:18)Iwan Pietrow napisał(a): Tak się składa, że już niedługo na moim biurku powinny pojawić się wyniki śledztwa ws. Twoich domniemanych przekrętów i oszustw. Po zapoznaniu się z nimi zadecyduję co dalej zrobić i czy będziemy mogli żyć ze sobą w Mikroświecie "w spokoju".Sam zdecydujesz co tam sobie wykombinujesz, możemy się oczywiście "obszczekiwać" dalej, choć ja osobiście to po prostu to "oleję" - bo mnie to zwyczajnie nie bawi. W sumie mało mnie Wasze "śledztwa" interesują... bo jakie one mają znaczenie, przecież żadnego.
Tak więć w sumie piłeczka po Twojej stronie... żyjemy dalej w Mikroświecie, mogąc się nawet ignorować - albo się będziemy bez sensu "obszczekiwać". Jak Ciebie to bawi, to możesz w ten konflikt (w zasadzie nieaktualny, skoro mnie w Bialenii nie ma i już nie będzie) brnąć dalej. Tylko, że uprzedzam, na pewnym etapie będziesz sam ze sobą polemizował... bo ja w to brnąć nie zamierzam. Dla mnie Bialenia to "zakończony rozdział" i tyle.
W zasadzie na tym kończę moje wystapienia tutaj - zarzucaliście, że się polemizuje poza granicami (choć w sumie to Ty za mną poza granice "latałeś"...), to napisałem tutaj. Wygłosiłem swoje zdanie - mnie ten durny i nadmuchany z niczego konflikt nie interesuje, od teraz go po prostu zacznę go ignorować. Ale się wypowiedziałem tutaj, bo tego chyba chcieliście.
