15-10-2022 11:08
Wysokie Zgromadzenie,
Szanowne Państwo, Kochani moi,
Szanowne Państwo, Kochani moi,
dyskusje na temat przyszłego podziału terytorialnego naszej Republiki toczymy już od jakiegoś czasu. Wydaje mi się jednak, że przeniesienie tej debaty na grunt oficjalny może przynieść szybsze wypracowanie konkretów. Otwieram zatem debatę tematyczną wyznaczając wstępnie termin do 22 października z możliwością przedłużenia.
Szanowne Państwo,
powiedzmy sobie wprost: formuła Rzeszy się wyczerpała i mówię to ja - wieczny Lew Wolnogradu. Przyznaję, że nie mam aktualnie pomysłu na wprowadzenie w niej jakichś szczególnych nowości. Rzesza była fajna, była pierwszym realnym samorządem we współczesnej Bialenii, ale to nie powód, aby ciągnąć fantoma na siłę.
Kolejna rzecz: klimat. Samorząd obejmujący większość terytorium państwa był kompletną mieszanką kulturową bez żadnej jednolitej polityki w tym zakresie. I znowu: w czasach rozkwitu lenn to się sprawdzało, bo było odpowiedzią na oddolne potrzeby. Dzisiaj tego czynnika oddolnego nie ma albo jest on bardzo słaby, więc trzeba pójść w inną stronę.
Jeśli jesteśmy przy kwestiach klimatycznych to bardziej spójna miała być w założeniu najpierw Dżamahirija, a potem Aharia. I jedna i druga okazały się być niewypałami, ale chyba bardziej ze względu na większe zaangażowanie potencjalnych zarządców w sprawy Rzeszy.
Mimo wszystko wydaje mi się, że to właśnie Bialenia Północna była bliższa temu, co powinniśmy osiągnąć pod względem klimatu i narracji. Motywy arabskie w republikańskiej otoczce stoją u podstaw bialeńskiej tożsamości. Jednocześnie pojawiają się dwa elementy odmienne od arabskiego: turecko-koczowniczy oraz słowiański.
Moim zdaniem będzie zupełnie naturalne i proste, jak to już sugerował @"Andrzej Płatonowicz Ordyński", jeśli podzielimy Bialenię naturalnie, na dwa samorządy obejmujące dwie wyspy. Na Bialenii dominować mogłyby właśnie czynnik arabski z pewną domieszką poleskiego folkloru, przy którym upieram się z tego względu, że udało mi się ów skrawek ziemi w jakiejś mierze opracować naukowo. Do tego mogłyby dojść dwie mniejsze wyspy w postaci Ahary i Fjary, które to zdobędziemy z okazji dziewięciolecia (i w sumie moglibyśmy je nazwać Wyspami Dziewięciolecia, ale to taka luźna propozycja).
Anatolia, jak to sugeruje realowy kontekst tej nazwy, mogłaby być trochę większą mieszanką różnych wzorców środokowazjatyckich i tureckich, ale w granicach rozsądku. Góry pośrodku widzę jako region przypominający Kaukaz z mieszanką podobnych sobie ludów. Pozostałe tereny to byłby konglomerat etnosów stepowych i tureckich, ale złączonych wyraźną bialeńską tożsamością narodową. W kontekście globalnym Anatolia stałaby się takim jakby pomostem pomiędzy nami i Nordatą ze szczególnym uwzględnieniem Brodrii.
Do tego dochodzi jeszcze kwestia Wysp Przyjaźni. Nie widzę na ten moment sensu w zmienianiu przeznaczenia tego terytorium. Jeśli kiedyś znajdzie się wola to można pomyśleć o rozwinięciu cywilnego wymiaru jego funkcjonowania.
Na koniec kwestia techniczna: proponuję, aby po scementowaniu unii z Brodrią regiony bialeńskie i brodryjskie funkcjonowały na forum obok siebie, w ramach jednej kategorii. Sugeruję też, aby inaczej niż dotychczas nie rozdrabniać się na 2137 poddziałów. W praktyce więc wyglądałoby to mniej więcej tak:
PODZIAŁ TERYTORIALNY
Bialenia właściwa
Anatolia Bialeńska
Brodria właściwa
Nan-Di
Nie mam jeszcze konkretnej wizji jeśli chodzi o nazewnictwo. Może najprościej byłoby nawiązywać do nazw właściwych? Luźno po głowie chodzi mi Związek Zachodniobialeński i Anatolia Bialeńska.
Kolejna rzecz: klimat. Samorząd obejmujący większość terytorium państwa był kompletną mieszanką kulturową bez żadnej jednolitej polityki w tym zakresie. I znowu: w czasach rozkwitu lenn to się sprawdzało, bo było odpowiedzią na oddolne potrzeby. Dzisiaj tego czynnika oddolnego nie ma albo jest on bardzo słaby, więc trzeba pójść w inną stronę.
Jeśli jesteśmy przy kwestiach klimatycznych to bardziej spójna miała być w założeniu najpierw Dżamahirija, a potem Aharia. I jedna i druga okazały się być niewypałami, ale chyba bardziej ze względu na większe zaangażowanie potencjalnych zarządców w sprawy Rzeszy.
Mimo wszystko wydaje mi się, że to właśnie Bialenia Północna była bliższa temu, co powinniśmy osiągnąć pod względem klimatu i narracji. Motywy arabskie w republikańskiej otoczce stoją u podstaw bialeńskiej tożsamości. Jednocześnie pojawiają się dwa elementy odmienne od arabskiego: turecko-koczowniczy oraz słowiański.
Moim zdaniem będzie zupełnie naturalne i proste, jak to już sugerował @"Andrzej Płatonowicz Ordyński", jeśli podzielimy Bialenię naturalnie, na dwa samorządy obejmujące dwie wyspy. Na Bialenii dominować mogłyby właśnie czynnik arabski z pewną domieszką poleskiego folkloru, przy którym upieram się z tego względu, że udało mi się ów skrawek ziemi w jakiejś mierze opracować naukowo. Do tego mogłyby dojść dwie mniejsze wyspy w postaci Ahary i Fjary, które to zdobędziemy z okazji dziewięciolecia (i w sumie moglibyśmy je nazwać Wyspami Dziewięciolecia, ale to taka luźna propozycja).
Anatolia, jak to sugeruje realowy kontekst tej nazwy, mogłaby być trochę większą mieszanką różnych wzorców środokowazjatyckich i tureckich, ale w granicach rozsądku. Góry pośrodku widzę jako region przypominający Kaukaz z mieszanką podobnych sobie ludów. Pozostałe tereny to byłby konglomerat etnosów stepowych i tureckich, ale złączonych wyraźną bialeńską tożsamością narodową. W kontekście globalnym Anatolia stałaby się takim jakby pomostem pomiędzy nami i Nordatą ze szczególnym uwzględnieniem Brodrii.
Do tego dochodzi jeszcze kwestia Wysp Przyjaźni. Nie widzę na ten moment sensu w zmienianiu przeznaczenia tego terytorium. Jeśli kiedyś znajdzie się wola to można pomyśleć o rozwinięciu cywilnego wymiaru jego funkcjonowania.
Na koniec kwestia techniczna: proponuję, aby po scementowaniu unii z Brodrią regiony bialeńskie i brodryjskie funkcjonowały na forum obok siebie, w ramach jednej kategorii. Sugeruję też, aby inaczej niż dotychczas nie rozdrabniać się na 2137 poddziałów. W praktyce więc wyglądałoby to mniej więcej tak:
PODZIAŁ TERYTORIALNY
Bialenia właściwa
Anatolia Bialeńska
Brodria właściwa
Nan-Di
Nie mam jeszcze konkretnej wizji jeśli chodzi o nazewnictwo. Może najprościej byłoby nawiązywać do nazw właściwych? Luźno po głowie chodzi mi Związek Zachodniobialeński i Anatolia Bialeńska.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)

