15-10-2022 15:53
(15-10-2022 11:08)Ametyst Faradobus napisał(a): powiedzmy sobie wprost: formuła Rzeszy się wyczerpała i mówię to ja - wieczny Lew Wolnogradu. Przyznaję, że nie mam aktualnie pomysłu na wprowadzenie w niej jakichś szczególnych nowości. Rzesza była fajna, była pierwszym realnym samorządem we współczesnej Bialenii, ale to nie powód, aby ciągnąć fantoma na siłę.Rzesza Bialeńska z całą pewnością wniosła wiele do kształtowania bialeńskiej rzeczywistości. Tym, którzy nie załapali się na Powstanie, Dżamahiriję i pierwszego Swarzewskiego, Bialenia często kojarzyła się właśnie jako "republika arystokratyczna". Ale wszystko się z czasem wypala i Rzeszy to nie ominęło. Co nie znaczy, że jej kontynuacja w jakiejś formie nie będzie miała (prędzej czy później) miejsca.
(15-10-2022 11:08)Ametyst Faradobus napisał(a): Kolejna rzecz: klimat. Samorząd obejmujący większość terytorium państwa był kompletną mieszanką kulturową bez żadnej jednolitej polityki w tym zakresie. I znowu: w czasach rozkwitu lenn to się sprawdzało, bo było odpowiedzią na oddolne potrzeby. Dzisiaj tego czynnika oddolnego nie ma albo jest on bardzo słaby, więc trzeba pójść w inną stronę.To prawda. Początkowo "neutralność" centrali i różnorożność samorządów byla plusem dodatnim, bo w Bialenii bawili się ludzie o przeróżnych zainteresowaniach, ale z czasem ta różnorodność przerodziła się w nijakość. Dopóki Bialenia miała ciągoty uniwersalistyczne (wyrażające się choćby w rywalizacji z Sarmacją) to miało to sens, bo żyliśmy polityką, a klimat był dodatkiem. Teraz, gdy chcemy bardziej skupić się na narracji, wypadałoby zdecydować się na bardziej wyrazistą tożsamość kulturową.
(15-10-2022 11:08)Ametyst Faradobus napisał(a): Na Bialenii dominować mogłyby właśnie czynnik arabski z pewną domieszką poleskiego folkloru, przy którym upieram się z tego względu, że udało mi się ów skrawek ziemi w jakiejś mierze opracować naukowo.Na styku Polesia i arabskiej Bialenii można nawiązać do Boszniaków, Pomaków i innych muzułmańskich Słowian, a także obecnych na realnym Podlasiu Tatarów.
(15-10-2022 11:08)Ametyst Faradobus napisał(a): (i w sumie moglibyśmy je nazwać Wyspami Dziewięciolecia, ale to taka luźna propozycja).Dotychczasowe nazwy dość mocno się utrwaliły, ja bym nie zmieniał.
(15-10-2022 11:08)Ametyst Faradobus napisał(a): Anatolia, jak to sugeruje realowy kontekst tej nazwy, mogłaby być trochę większą mieszanką różnych wzorców środokowazjatyckich i tureckich, ale w granicach rozsądku. Góry pośrodku widzę jako region przypominający Kaukaz z mieszanką podobnych sobie ludów. Pozostałe tereny to byłby konglomerat etnosów stepowych i tureckich, ale złączonych wyraźną bialeńską tożsamością narodową. W kontekście globalnym Anatolia stałaby się takim jakby pomostem pomiędzy nami i Nordatą ze szczególnym uwzględnieniem Brodrii.To ma sens. Pod względem rożnorodności Anatolia mogłaby być do pewnego stopnia kontynuacją Rzeszy - nawet jeśli z folwarków i lenn rezygnujemy, niektóre ziemie mogłyby mieć nieco postlenny charakter. Ja widzę Anatolię (a przynajmniej jej część) jako nieco "dziki kraj", mniej kontrolowany przez władze centralne.
(15-10-2022 11:08)Ametyst Faradobus napisał(a): PODZIAŁ TERYTORIALNYAnatolia może być po prostu Anatolią, ale "Bialenia właściwa" brzmi tak sobie na nazwę samorządu, chociaż nie mam sprecyzowanej kontrpropozycji.
Bialenia właściwa
Anatolia Bialeńska
Brodria właściwa
Nan-Di
Nie mam jeszcze konkretnej wizji jeśli chodzi o nazewnictwo. Może najprościej byłoby nawiązywać do nazw właściwych? Luźno po głowie chodzi mi Związek Zachodniobialeński i Anatolia Bialeńska.
Natomiast co do Nan Di, z tego co rozmawialiśmy z Iwanem, nie mamy specjalnej ochoty na kontynuowanie regionu chińskiego. Kwestia podziału terytorialnego "odświeżonej" Brodrii to kwestia do dyskusji. Najbardziej logiczny wydaje się podział na region słowiański i region azjatycko-syberyjski (może właśnie powiększona Nowa Orda, ale już nie jako moje lenno, tylko jako jeden z dwóch podstawowych samorządów).

