25-06-2019 22:48
A tak przy okazji jednej wypowiedzi z Sunderlandu...
Korespondowaliśmy w maju, kiedy to poleciłem temu Panu pewien program (przesłałem linki do programu i modów), w którym można budować kosmos. Program ze sporymi możliwościami, ale dość złożony w obsłudze. Poprosił o czas na zapoznanie się - co było oczywiście całkowicie zrozumiałe. Odezwał się ponownie z czasie gdy byłem na realowym urlopie, bez dostępu do komputera. Odpowiedziałem z telefonu - jaka jest sytuacja i że wrócimy do sprawy po moim powrocie. Jak sami wiecie wróciłem 16.06 i zająłem się zaległymi sprawami w RB. To całe "opóźnienie" to w tym momencie raptem 7-8 dni, w czasie których tutaj nie próżnowałem. Fakt... pierwszy weekend po powrocie poświęciłem Bialenii i chyba nic w tym dziwnego. A więc teksty o "wielokrotnym przekładaniu daty", o "kilku tygodniach" są wyssane z palca... oraz wpisują się w tą całą sunderlandzką "kampanię" przeciwko naszemu krajowi.
Generalnie możemy się teraz spodziewać takich reakcji... Zapewne się spotkamy z typowym "odwracaniem kota ogonem" - to nie my zostaliśmy obrażeni, to przecież my reagując (owszem... momentami ostro) na niepochlebne wypowiedzi ich władz odnośnie naszego kraju ich obrażamy i wyśmiewamy. Oni się winni tej sytuacji nie czują... będą usiłowali wykazać, że to my jesteśmy winni.
Cytat:Ja się chcę skupić na wypowiedzi Ronona, bo dotyczy mnie ona bezpośrednio dotyczy i czuję się odpowiedzialny, by coś wyjaśnić.Nie zamierzam ujawniać korespondencji prywatnej, ale nadmienię tylko, że ta wypowiedź mocno mija się z prawdą...
Nie chciałem od niego żadnych porad. I tym bardziej się zawiodłem, jeżeli uważał mnie za swojego ucznia. Bo ja nie chciałem od niego porad. Nie latałem do niego po nauki i nie trułem mu tyłka o współpracę. To on zaczął jarać się tym pomysłem i proponować mi to. A ja jedynie raz ostatnio do niego napisałem, bo zadeklarował się, że w weekend napisze do mnie w sprawie prac i prześle mody do pewnego symulatora. Nie odpisał. Przez chyba kilka tygodni. W końcu skontaktowałem się z nim w tej sprawie, bo już miałem dość czekania, aż on sobie przypomni o swoim własnym pomyśle i własnej deklaracji. Na ten moment jedyne, co mi dał, to dość dobry symulator latania. I tyle było naszej współpracy tak w gwoli ścisłości. Wodził mnie jedynie za nos, przekładając wielokrotnie datę rozpoczęcia prac.
Korespondowaliśmy w maju, kiedy to poleciłem temu Panu pewien program (przesłałem linki do programu i modów), w którym można budować kosmos. Program ze sporymi możliwościami, ale dość złożony w obsłudze. Poprosił o czas na zapoznanie się - co było oczywiście całkowicie zrozumiałe. Odezwał się ponownie z czasie gdy byłem na realowym urlopie, bez dostępu do komputera. Odpowiedziałem z telefonu - jaka jest sytuacja i że wrócimy do sprawy po moim powrocie. Jak sami wiecie wróciłem 16.06 i zająłem się zaległymi sprawami w RB. To całe "opóźnienie" to w tym momencie raptem 7-8 dni, w czasie których tutaj nie próżnowałem. Fakt... pierwszy weekend po powrocie poświęciłem Bialenii i chyba nic w tym dziwnego. A więc teksty o "wielokrotnym przekładaniu daty", o "kilku tygodniach" są wyssane z palca... oraz wpisują się w tą całą sunderlandzką "kampanię" przeciwko naszemu krajowi.
Generalnie możemy się teraz spodziewać takich reakcji... Zapewne się spotkamy z typowym "odwracaniem kota ogonem" - to nie my zostaliśmy obrażeni, to przecież my reagując (owszem... momentami ostro) na niepochlebne wypowiedzi ich władz odnośnie naszego kraju ich obrażamy i wyśmiewamy. Oni się winni tej sytuacji nie czują... będą usiłowali wykazać, że to my jesteśmy winni.
