11-11-2022 11:00
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-11-2022 11:00 przez Andrzej Płatonowicz Ordyński.)
>Obszar całej Wyspy Bialenii tworzy Emirat Bialenii.
Oraz wysp Ahara i Fjara, mam nadzieję.
Projekt uważam za bardzo dobry z tych samych przyczyn, które przedmówcy już wymienili, więc nie bedę się powtarzał.
Tak mi teraz przyszło do głowy, że niech akceptowaniem tytułów zajmuje się (o ile pomysł Akrypy przejdzie) ten Ludowy Komitet Narracyjno-Regionalny. Tym samym obywatele mogliby decydować o tytułach, kierując się rozsądkiem (liczę na to, że jak ktoś będzie chciał sobie wpisać Superimperatora Wszechnordaty to nie uzyska aprobaty). W mojej wizji byłyby to tytuły czysto honorowe, bez hierarchicznego uporządkowania i bez jakichkolwiek przywilejów. Ot, taka zabawa.
Ktoś zapyta, po co w takim razie gdziekolwiek to wpisywać w jakimś rejestrze? Dla zabawy, LKN-R mógłby wydawać ładne zaświadczenia do powieszenia sobie na ścianie, na wzór tych z zapadnich micronation i polskich szur-monarchistów nadających szlachectwo.
Oraz wysp Ahara i Fjara, mam nadzieję.
Projekt uważam za bardzo dobry z tych samych przyczyn, które przedmówcy już wymienili, więc nie bedę się powtarzał.
(11-11-2022 10:23)Ametyst Faradobus napisał(a): A czy usunięcie tego nie sprawi, że używanie tych tytułów stanie się de facto bezprawne? Andrzej coś mówił o tym, aby zabezpieczyć to prawdo dotychczasowych lenników i postanowiłem wyjść temu naprzeciw stąd ten ustęp.Niekoniecznie to musi być kontynuacja dotychczasowych tytułów, chociaż ja akurat chciałbym dalej móc tytułować się katechonem. Ale może ktoś inny by chciał inkorporacji tytułu uzyskanego zagranicą, albo wymyśli sobie inny tytuł i będzie chciał go wpisać do akt. Moim zdaniem taka możliwość zaspokoiłaby typową dla mirkonautów tytułomanię, a i może służyć urozmaiceniu narracyjnemu.
Tak mi teraz przyszło do głowy, że niech akceptowaniem tytułów zajmuje się (o ile pomysł Akrypy przejdzie) ten Ludowy Komitet Narracyjno-Regionalny. Tym samym obywatele mogliby decydować o tytułach, kierując się rozsądkiem (liczę na to, że jak ktoś będzie chciał sobie wpisać Superimperatora Wszechnordaty to nie uzyska aprobaty). W mojej wizji byłyby to tytuły czysto honorowe, bez hierarchicznego uporządkowania i bez jakichkolwiek przywilejów. Ot, taka zabawa.
Ktoś zapyta, po co w takim razie gdziekolwiek to wpisywać w jakimś rejestrze? Dla zabawy, LKN-R mógłby wydawać ładne zaświadczenia do powieszenia sobie na ścianie, na wzór tych z zapadnich micronation i polskich szur-monarchistów nadających szlachectwo.

