26-06-2019 14:39
http://suderland.y0.pl/showthread.php?ti...0#pid21940
Kolejne ostrzeżenie dla Bialenii.
Nie chcę być złośliwy, zwłaszcza, że Ekscelencja Byfyj dotychczas robił na mnie bardzo pozytywne wrażenie, ale zawsze te przestrogi sprawiają mi radość, bo pamiętam, jak od wielu lat Bialenia jest nieustannie skazana na upadek...
I prostując pewne sugestie, celem wycofania ambasadora nie jest zadanie ciosu, ani odizolowanie Suderlandu. To łagodne, ale zdecydowane pokazanie, że nie będziemy tolerować takich wypowiedzi z ust najwyższych polityków.
Nie jestem zadowolony z niektórych wypowiedzi po obu stronach, złośliwości były niepotrzebne. Mam nadzieję, że nikt nie będzie długo chował urazy, ja na pewno nie będę. Współpraca polityczna przez jakiś czas będzie niemożliwa, skoro Suderland nie toleruje naszej przyjaźni z FN, a my się Nordaty nie wyrzekniemy. Ale nie powinno to stać na drodze do współpracy w innych dziedzinach, ani nie powinno prowadzić do wzajemnej niechęci.
Bialenię i Suderland tworzą doświadczeni mikronauci, więc sugerowanie, że ktoś musi się czegoś nauczyć nie jest w porządku. Różnimy się w ocenach i podejściu do zasadniczych spraw. Proponuję przyjąć to do wiadomości i robić swoje. We wzajemnym szacunku.
Chociaż małe przeprosiny za słowa o lepszych standardach w niesuwerennej Bialenii znacząco przyczyniłyby się do wznowienia kontaktów dyplomatycznych.
Kolejne ostrzeżenie dla Bialenii.
Nie chcę być złośliwy, zwłaszcza, że Ekscelencja Byfyj dotychczas robił na mnie bardzo pozytywne wrażenie, ale zawsze te przestrogi sprawiają mi radość, bo pamiętam, jak od wielu lat Bialenia jest nieustannie skazana na upadek...
I prostując pewne sugestie, celem wycofania ambasadora nie jest zadanie ciosu, ani odizolowanie Suderlandu. To łagodne, ale zdecydowane pokazanie, że nie będziemy tolerować takich wypowiedzi z ust najwyższych polityków.
Nie jestem zadowolony z niektórych wypowiedzi po obu stronach, złośliwości były niepotrzebne. Mam nadzieję, że nikt nie będzie długo chował urazy, ja na pewno nie będę. Współpraca polityczna przez jakiś czas będzie niemożliwa, skoro Suderland nie toleruje naszej przyjaźni z FN, a my się Nordaty nie wyrzekniemy. Ale nie powinno to stać na drodze do współpracy w innych dziedzinach, ani nie powinno prowadzić do wzajemnej niechęci.
Bialenię i Suderland tworzą doświadczeni mikronauci, więc sugerowanie, że ktoś musi się czegoś nauczyć nie jest w porządku. Różnimy się w ocenach i podejściu do zasadniczych spraw. Proponuję przyjąć to do wiadomości i robić swoje. We wzajemnym szacunku.
Chociaż małe przeprosiny za słowa o lepszych standardach w niesuwerennej Bialenii znacząco przyczyniłyby się do wznowienia kontaktów dyplomatycznych.

