25-11-2022 13:46
Tylko że wtedy znowu zmuszamy ludzi do działania w Brodrii. I żeby nie było - ja do niej nic nie mam, nawet szacunku, ale nie zamierzam w niej działać, bo zwyczajnie nie mam na to czasu i siły. Ledwo co bywam w Bialenii i tu coś piszę, a obecnie w realu nawet chwilowo nie chodzę do pracy (mimo to moje tete-a-tete z kąkuterem jest wydarzeniem rzadkim).
Ja oczywiście jestem gorącym orędownikiem tego pomysłu. W niczym się on nie kłóci z klimatem arabsko-turańskim. Nie robimy tu bowiem libijskiego skansenu.
A jak macie jakieś wątpliwości, to trzeba zorganizować reset i porozmawiać z Patronem.
Ja oczywiście jestem gorącym orędownikiem tego pomysłu. W niczym się on nie kłóci z klimatem arabsko-turańskim. Nie robimy tu bowiem libijskiego skansenu.
A jak macie jakieś wątpliwości, to trzeba zorganizować reset i porozmawiać z Patronem.

