25-11-2022 13:57
Dziękuję uguem za te wypowiedzi. Z Andrzejem już żeśmy o tym rozmawiali poza tym forum i oczywiście rozumiem jego obiekcje. Niemniej, nadal podtrzymuję propozycję implementacji kokutai w modelu takim, że prezydent jest mianowany na sześciomiesięczną (lub dłuższą) kadencję przez ustępującego poprzednika. W przypadku gdyby nie było innych chętnych lub piastun uznał, że nikt się nie nadaje lub chce one piastować dalej ten urząd, to składałby on wniosek do właściwego komitetu i przeprowadzałoby się głosowanie. Gdyby taki prezydent nie uzyskał wymaganej większości (do ustalenia jej skala), to przeprowadzane byłyby normalne wybory. Byłby to zatem model mieszany z dominującym pierwiastkiem nominacyjnym.
W tym modelu widziałbym zatem jak największe ograniczenie kompetencji prezydenta, z wyjątkiem stanów nadzwyczajnych, podczas których mogłyby zostać one rozszerzone, podług wyboru ustrojodawcy, aż do pełnej dyktatury - co już zresztą w tym aspekcie przerobiliśmy.
Nie jestem zatem przekonany ani do modelu semi-prezydenckiego (pi razy drzwi pierwszy wskazany przez Ametysta), ani prezydenckiego (obecnego lub według propozycji numer dwa). Oddałbym raczej więcej władzy w ręce komitetów i regionów. Tym bardziej, że pojawiają się narzekania na brak atrakcyjności polityki - to by ją wymusiło. A gdyby nastąpił nagły pomór, co zdarza się okresowo, to po to byłby wytrych w postaci stanów nadzwyczajnych.
W tym modelu widziałbym zatem jak największe ograniczenie kompetencji prezydenta, z wyjątkiem stanów nadzwyczajnych, podczas których mogłyby zostać one rozszerzone, podług wyboru ustrojodawcy, aż do pełnej dyktatury - co już zresztą w tym aspekcie przerobiliśmy.
Nie jestem zatem przekonany ani do modelu semi-prezydenckiego (pi razy drzwi pierwszy wskazany przez Ametysta), ani prezydenckiego (obecnego lub według propozycji numer dwa). Oddałbym raczej więcej władzy w ręce komitetów i regionów. Tym bardziej, że pojawiają się narzekania na brak atrakcyjności polityki - to by ją wymusiło. A gdyby nastąpił nagły pomór, co zdarza się okresowo, to po to byłby wytrych w postaci stanów nadzwyczajnych.

