• 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ceremonia powitania JKM Arkadiusza Maksymiliana
#4
Mijała kolejna godzina od momentu, w którym sarmacka delegacja ruszyła w drogę do Republiki Bialenii. Dla Jego Mości Księcia to kolejna zagraniczna wizyta, jednakże pierwsza tego typu. Media zdążyły ją już nazwać mianem „historycznej”. Podniosłość tego wydarzenia czuć było w powietrzu — po wielu latach wzajemnej wrogości pomiędzy obydwoma państwami, wskutek stopniowych zabiegów dyplomatycznych, również na szczycie władz, sarmacki monarcha będzie witany przez bialeńskiego przywódcę na bialeńskiej ziemi.

Procedura lądowania — przebiegła pomyślnie. Doświadczeni piloci bezbłędnie położyli maszynę na płycie lotniska w Wolnogradzie. Powitanie — równie piękne co prawidłowe pod każdym kątem sztuki dyplomacji. Obaj przywódcy wymienili serdeczne powitanie oraz zamienili ze sobą sporo słów. 

Nim delegacje udały się w dalszą drogę Jego Mość Arkadiusz Maksymilian wraz z żoną podeszli do prężnej grupy dziennikarzy i fotoreporterów, z którymi zamienili kilka krótkich zdań. Jednakże panujący gwar, cykanie aparatów czy przekrzykiwanie się ludzi mediów sprawiło, że trzeba było natężyć ucha.

— Czy to historyczna wizyta, sir? – spytał reporter największej bialeńskiej telewizji.
— Chcę, aby tak ją zapamiętano – odrzekł książę.
—  Czego Wasz Mość spodziewa się po dzisiejszym dniu? 
— Dobrych rozmów, bólu nóg od wieczornych tańców i braku kaca o poranku – zażartował w swym stylu.
— Jak minęła podróż?
— Nie wiem. Pytajcie tej kobiety, ja spałem — wskazał na stojącą obok żonę uśmiechając się.

Po krótkiej serii dziennikarskich pytań książęca para udała się do czekających limuzyn, które miały powieźć ich do Pałacu. 

[Obrazek: 01A.jpg]
Książęca para chwilę po podróży


Wiadomości w tym wątku
RE: Ceremonia powitania JKM Arkadiusza Maksymiliana - przez Arkadiusz_Maksymilian - 17-12-2022 10:43



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości