26-12-2022 23:33
Przeczytałem ten wykład, czy też może felieton, z dużym zaciekawienim. I nie tylko dlatego, że jego tłem stały się niektóre moje wypowiedzi :)
Nie da się ukryć, że byłem i wciąż jestem mocno sceptyczny względem v-nauki, a w szczególności mikrozofii. Że siedzę w mirkoświecie dosyć długo i jestem dziś mocno zdystansowany, ironiczny i nieraz zblazowany (stąd też nazywam polski mikroświat "mirkoświatem"). Że często mówię co myślę, nierzadko wulgarnie i zdarza mi się działać pochopnie i nieprzemyślanie, nie do końca zważając na innych. Że bywam po prostu wkurwiający :) Pewnie nie ja jeden.
W każdym razie, niezależnie od moich poglądów i często dość zajadłej krytyki pewnych v-zjawisk i v-aktywności, myślę, że ważne jest, żeby pozwolić innym spędzać w tej przestrzeni czas w taki sposób, w jaki uznają to za stosowne i odpowiednie dla nich, pod tym jedynym warunkiem, że nie jest to wymierzone w innych i ich uzasadnione i racjonalne zamierzenia, poglądy i metody zabawy w mirkonacje. Wydaje mi się, że jest rzeczą ważną, by istniał pluralizm w tym względzie. Nie tylko dlatego, że tak jest ciekawiej, ale także dlatego, że w ten sposób ktoś może w miły sposób spędzić chwilę swojego wolnego czasu.
I nie, nie oznacza to, że nie wolno nam krytykować v-rzeczywistości. Powinniśmy się jednak zastanowić, czy zawsze warto to robić?
Nie da się ukryć, że byłem i wciąż jestem mocno sceptyczny względem v-nauki, a w szczególności mikrozofii. Że siedzę w mirkoświecie dosyć długo i jestem dziś mocno zdystansowany, ironiczny i nieraz zblazowany (stąd też nazywam polski mikroświat "mirkoświatem"). Że często mówię co myślę, nierzadko wulgarnie i zdarza mi się działać pochopnie i nieprzemyślanie, nie do końca zważając na innych. Że bywam po prostu wkurwiający :) Pewnie nie ja jeden.
W każdym razie, niezależnie od moich poglądów i często dość zajadłej krytyki pewnych v-zjawisk i v-aktywności, myślę, że ważne jest, żeby pozwolić innym spędzać w tej przestrzeni czas w taki sposób, w jaki uznają to za stosowne i odpowiednie dla nich, pod tym jedynym warunkiem, że nie jest to wymierzone w innych i ich uzasadnione i racjonalne zamierzenia, poglądy i metody zabawy w mirkonacje. Wydaje mi się, że jest rzeczą ważną, by istniał pluralizm w tym względzie. Nie tylko dlatego, że tak jest ciekawiej, ale także dlatego, że w ten sposób ktoś może w miły sposób spędzić chwilę swojego wolnego czasu.
I nie, nie oznacza to, że nie wolno nam krytykować v-rzeczywistości. Powinniśmy się jednak zastanowić, czy zawsze warto to robić?

