27-12-2022 09:15
Tworząc na siłę z jakiejś dyscypliny naukę nomotetyczną to nie tylko mikrozof odbiera smak życia, ale wszelcy naukowcy w realu również. Ilekroć ktoś podnosi temat tożsamości nomotetycznej dyscypliny typu historia lub politologia to w Azji umiera panda. Teoretyzowanie mając służyć poszukiwaniu jakichś żelaznych praw pokazuje jedno - takie prawa nie istnieją (w mikrozofii na pewno, w dyscyplinach realowych aą zdania podzielone, lecz skoro trwa dyskusja od kilku dekad nad tożsamością dyscypliny to przychylam się do zdania, że takie żelazne prawa i t nie istnieją, a to zwykłe pobożne życzenia naukowców są).
