Pozwolę sobie na autocytat bo mówiłem o tym rok temu.
I druga sprawa jest taka, że Rosjanie już zawsze będą mierzyli się ze stygmatem zbójów, jak Niemcy po 45. Tej rzeki już nie zawrócą. I mówię o zwykłych Rosjanach, nie takich, którzy szli w bój. Jedyną opcją na całkowite wykręcenie się od odpowiedzialności będzie ewentualny pobyt w sztumie za niezgadzanie się z wojną. Taką mamy obecnie rzeczywistość.
(31-01-2022 18:31)m².r napisał(a): Ad.3 Należy jeszcze zważyć, że dzisiejsi rusofile to na zewnątrz niby Tołstoj i Dostojewski, a prawda jest taka, że walą konia do pokazów przaśnego militaryzmu Kremla. Miałem nieprzyjemność, swego czasu, spotykać takich, bądź co bądź, d[cenzura PK] z naszywkami "uprzejmych ludzi" i innych wstążek griegorewskich. Zwykle na pytanie po c[cenzura PK] to noszą, wykręcali się podobnie do tego, co można tu wyczytać na forum. Co prawda gęba wielka do pieprzenia głupot, ale rączki małe, więc raczej ściągali te szmaty, żeby nie robić sobie większej żenady. Krindż jak c[cenzura PK], serio.
I druga sprawa jest taka, że Rosjanie już zawsze będą mierzyli się ze stygmatem zbójów, jak Niemcy po 45. Tej rzeki już nie zawrócą. I mówię o zwykłych Rosjanach, nie takich, którzy szli w bój. Jedyną opcją na całkowite wykręcenie się od odpowiedzialności będzie ewentualny pobyt w sztumie za niezgadzanie się z wojną. Taką mamy obecnie rzeczywistość.

