03-02-2023 13:20
Regulaminy zostawmy Kongresowi i Komitetom...
W Biuletyniu panuje przede wszystkim straszny bałagan i zniesione ustawy wymieszane są z obowiązującymi. Kto odpowiada za to, jak to wygląda w tym Biuletynie? Ta… Nie wkurwiaj mnie, dobrze? Od dwóch lat jest tak upierdolony Biuletyn tutaj, że tylko dlatego, że nikt nie czyta tego jebanego prawa, to się jeszcze to jakoś kurwa uchowało i ludzie tego nie widzą!
Zostawiłbym:
- W ustawie o Policji Krajowej nic sprzecznego nie widzę. Nad nią swoją drogą trzeba będzie przysiąść, bo jest trochę anachroniczna, ale to w dalszej kolejności, po zakończeniu reformy ustrojowej.
- Ustawa o świętach państwowych może zostać - nie jest z niczym sprzeczna, ale też zbyt potrzebna nie jest, więc obojętnie.
- Ustawę o Wyspach Przyjaźni proponuję zostawić. Podobnie z ustawą o swobodzie działalności gosp.
- Ustawę o postępowaniu ws. osób niepożądanyh bym zostawił, choć w przyszłości będzie można połączyć ją z nową ustawą o Policji.
- Z Kodeksem Karnym i Kodeksem Cywilnym podobnie jak z ustawą o Policji - anachroniczna i miejscami głupia, ale nie rozgrzebywałbym tego tematu teraz, bo utoniemy w legislacji.
Wyrzuciłbym:
- Ustawę o zrzeszeniach bym stanowczo wywalił, mimo braku niezgodności, bo jest do niczego niepotrzebna.
- Ustawa o funkcjonowaniu Rady Republiki oczywiście won, podobnie Regulamin Legislacyjny Zgromadzenia.
Zmieniłbym:
- Ustawę o symbolach trzeba będzie przyjąć analogiczną do tej, która była, tylko bez hymnu - chyba, że poczekamy parę tygodni, aż Alija go napisze. Pośpiechu nie ma, bez ustawy symbole państwowe nie wyparują.
- - Ordynacja wyborcza do zmiany - do wywalenia rozdział o wyborach do RR i do aktualizacji (o nominacje odchodzącego prezydenta) rozdział o elekcji prezydenckiej.
Przemyślałbym:
- Nad ustawą o absencji Prezydenta trzeba naspokojnie usiąść, pomyśleć.
Taka refleksja mi się nasuwa, że w przyszłą jesień (bo wtedy mamy największy zapał do wszelkich reform), zamiast kolejny raz grzebać w konstytucji, powinniśmy zostawić ją w spokoju i pogrzebać w kodeksach.
W Biuletyniu panuje przede wszystkim straszny bałagan i zniesione ustawy wymieszane są z obowiązującymi. Kto odpowiada za to, jak to wygląda w tym Biuletynie? Ta… Nie wkurwiaj mnie, dobrze? Od dwóch lat jest tak upierdolony Biuletyn tutaj, że tylko dlatego, że nikt nie czyta tego jebanego prawa, to się jeszcze to jakoś kurwa uchowało i ludzie tego nie widzą!
Zostawiłbym:
- W ustawie o Policji Krajowej nic sprzecznego nie widzę. Nad nią swoją drogą trzeba będzie przysiąść, bo jest trochę anachroniczna, ale to w dalszej kolejności, po zakończeniu reformy ustrojowej.
- Ustawa o świętach państwowych może zostać - nie jest z niczym sprzeczna, ale też zbyt potrzebna nie jest, więc obojętnie.
- Ustawę o Wyspach Przyjaźni proponuję zostawić. Podobnie z ustawą o swobodzie działalności gosp.
- Ustawę o postępowaniu ws. osób niepożądanyh bym zostawił, choć w przyszłości będzie można połączyć ją z nową ustawą o Policji.
- Z Kodeksem Karnym i Kodeksem Cywilnym podobnie jak z ustawą o Policji - anachroniczna i miejscami głupia, ale nie rozgrzebywałbym tego tematu teraz, bo utoniemy w legislacji.
Wyrzuciłbym:
- Ustawę o zrzeszeniach bym stanowczo wywalił, mimo braku niezgodności, bo jest do niczego niepotrzebna.
- Ustawa o funkcjonowaniu Rady Republiki oczywiście won, podobnie Regulamin Legislacyjny Zgromadzenia.
Zmieniłbym:
- Ustawę o symbolach trzeba będzie przyjąć analogiczną do tej, która była, tylko bez hymnu - chyba, że poczekamy parę tygodni, aż Alija go napisze. Pośpiechu nie ma, bez ustawy symbole państwowe nie wyparują.
- - Ordynacja wyborcza do zmiany - do wywalenia rozdział o wyborach do RR i do aktualizacji (o nominacje odchodzącego prezydenta) rozdział o elekcji prezydenckiej.
Przemyślałbym:
- Nad ustawą o absencji Prezydenta trzeba naspokojnie usiąść, pomyśleć.
Taka refleksja mi się nasuwa, że w przyszłą jesień (bo wtedy mamy największy zapał do wszelkich reform), zamiast kolejny raz grzebać w konstytucji, powinniśmy zostawić ją w spokoju i pogrzebać w kodeksach.

