Jakby co to "biuro projektowe" RAT jak najbardziej pracuje nad resztą twojego lotnictwa Gwardii Pretoriańskiej... zgodnie z tym co zadecydowałeś pojawiają się bombowce dla 3 Grupy Lotniczej:
1. Średni samolot bombowy B-525M10 (odpowiednik realowego B-25J),
![[Obrazek: 6tS5wuM.png]](https://i.imgur.com/6tS5wuM.png)
![[Obrazek: ew2lGo1.png]](https://i.imgur.com/ew2lGo1.png)
2. Ciężki B-524M10 (odpowiednik realowego B-24J)
![[Obrazek: 14v24SU.png]](https://i.imgur.com/14v24SU.png)
![[Obrazek: utijHY9.png]](https://i.imgur.com/utijHY9.png)
W przypadku bombowców zrezygnowałem z malowania "plam" - bo nie ma to sensu... latają na większych pułapach i maskowanie na tle ziemi opiera się po prostu na jakimś odcieniu zieleni. W praktyce choć zdarzało się pierwotnie, że takim samolotom nadawano jakieś bardziej złożone kamuflaże, to z czasem z tego rezygnowano, bo praktyka pokazała, ze nie ma to sensu... często pod koniec DWS w ogóle pozostawiano samoloty w naturalnym kolorze metalu - szczególnie te "wysokościowe".
Tutaj tez proponuję, by 3 Grupa Lotnicza była nieco mniejsza - np. 2 skrzydła (jedno bombowców średnich, jedno ciężkich) po 2 eskadry, a to z racji wieloosobowych załóg takich samolotów i sporej obsługi naziemnej. Zresztą chyba nie masz potrzeby posiadania jakiegoś dużego "lotnictwa strategicznego"?
Jeśli chodzi o 4 Grupę Lotniczą (morską) to proponuję, aby jedno skrzydło mogło działać pokładowo (gdybyś się na lotniskowiec eskortowy zdecydował lub gdybyśmy zrobili kiedyś ten dla Rzeszy), a drugie typowo z baz lądowych.
W tym pierwszym skrzydle byłyby 2 eskadry F-504M4 (czyli Corsair) i jedna na TB-541M3 (TBF... takie jak te na "wyprawę"). Natomiast w drugim proponowałbym morską wersję Sabre'a czyli Fury oraz jedną eskadrę patrolową na Catalinach (też bardzo długowieczna łódź latająca) i jedną na A-520 (czyli realowe A-20 - takie jakie mam u siebie w 4 Skrzydle), bo mogą zabierać po dwie torpedy i to takie solidne, porównywalne z okrętowymi (torpedy lotnicze dla mniejszych maszyn były mniejsze i lżejsze). No chyba żeby zamiast na łodziach latających zrobić eskadrę na B-24, które by udawały używaną w realu bardzo długo ich wersję morską czyli Privateera? Duży zasięg i czas patrolowania oraz zyskujesz "w razie czego" kolejną eskadrę bombową. A te łodzie - swoją drogą też niezbyt ciekawa tekstura) dać gdzieś dodatkowo (2-3 sztuki). Użycie tego bombowca też ma zaletę, że nie mnoży się typów w nieskończoność... co też ułatwia kwestie logistyczne.
Przy okazji... potestowałem B-29, bo byłeś zainteresowany...
![[Obrazek: nq9qoNS.png]](https://i.imgur.com/nq9qoNS.png)
... ale jakość tekstury jest paskudna. Niska rozdzielczość - jakiekolwiek zbliżenia będą wyglądały źle. W tej gierce to był samolot AI (taki sterowany przez komputer i służący za tło lub cel do strzelania - dopiero potem już nieoficjalnie go zmodowano do użytku przez gracza). Osobiście bym z niego zrezygnował i dał dwie eskadry na Liberatorach (B-24) i dwie na Mitchelach (B-25). Można ewentualnie coś dorzucić... np. jeszcze jedną eskadrę B-25... wtedy jedno skrzydło na B-24 miałoby 2 eskadry, a drugie na średnich bombowcach trzy.
W eskadrach bombowych nieco inny podział - bo klucze 3-samolowe.
1. Średni samolot bombowy B-525M10 (odpowiednik realowego B-25J),
![[Obrazek: 6tS5wuM.png]](https://i.imgur.com/6tS5wuM.png)
![[Obrazek: ew2lGo1.png]](https://i.imgur.com/ew2lGo1.png)
2. Ciężki B-524M10 (odpowiednik realowego B-24J)
![[Obrazek: 14v24SU.png]](https://i.imgur.com/14v24SU.png)
![[Obrazek: utijHY9.png]](https://i.imgur.com/utijHY9.png)
W przypadku bombowców zrezygnowałem z malowania "plam" - bo nie ma to sensu... latają na większych pułapach i maskowanie na tle ziemi opiera się po prostu na jakimś odcieniu zieleni. W praktyce choć zdarzało się pierwotnie, że takim samolotom nadawano jakieś bardziej złożone kamuflaże, to z czasem z tego rezygnowano, bo praktyka pokazała, ze nie ma to sensu... często pod koniec DWS w ogóle pozostawiano samoloty w naturalnym kolorze metalu - szczególnie te "wysokościowe".
Tutaj tez proponuję, by 3 Grupa Lotnicza była nieco mniejsza - np. 2 skrzydła (jedno bombowców średnich, jedno ciężkich) po 2 eskadry, a to z racji wieloosobowych załóg takich samolotów i sporej obsługi naziemnej. Zresztą chyba nie masz potrzeby posiadania jakiegoś dużego "lotnictwa strategicznego"?
Jeśli chodzi o 4 Grupę Lotniczą (morską) to proponuję, aby jedno skrzydło mogło działać pokładowo (gdybyś się na lotniskowiec eskortowy zdecydował lub gdybyśmy zrobili kiedyś ten dla Rzeszy), a drugie typowo z baz lądowych.
W tym pierwszym skrzydle byłyby 2 eskadry F-504M4 (czyli Corsair) i jedna na TB-541M3 (TBF... takie jak te na "wyprawę"). Natomiast w drugim proponowałbym morską wersję Sabre'a czyli Fury oraz jedną eskadrę patrolową na Catalinach (też bardzo długowieczna łódź latająca) i jedną na A-520 (czyli realowe A-20 - takie jakie mam u siebie w 4 Skrzydle), bo mogą zabierać po dwie torpedy i to takie solidne, porównywalne z okrętowymi (torpedy lotnicze dla mniejszych maszyn były mniejsze i lżejsze). No chyba żeby zamiast na łodziach latających zrobić eskadrę na B-24, które by udawały używaną w realu bardzo długo ich wersję morską czyli Privateera? Duży zasięg i czas patrolowania oraz zyskujesz "w razie czego" kolejną eskadrę bombową. A te łodzie - swoją drogą też niezbyt ciekawa tekstura) dać gdzieś dodatkowo (2-3 sztuki). Użycie tego bombowca też ma zaletę, że nie mnoży się typów w nieskończoność... co też ułatwia kwestie logistyczne.
Przy okazji... potestowałem B-29, bo byłeś zainteresowany...
![[Obrazek: nq9qoNS.png]](https://i.imgur.com/nq9qoNS.png)
... ale jakość tekstury jest paskudna. Niska rozdzielczość - jakiekolwiek zbliżenia będą wyglądały źle. W tej gierce to był samolot AI (taki sterowany przez komputer i służący za tło lub cel do strzelania - dopiero potem już nieoficjalnie go zmodowano do użytku przez gracza). Osobiście bym z niego zrezygnował i dał dwie eskadry na Liberatorach (B-24) i dwie na Mitchelach (B-25). Można ewentualnie coś dorzucić... np. jeszcze jedną eskadrę B-25... wtedy jedno skrzydło na B-24 miałoby 2 eskadry, a drugie na średnich bombowcach trzy.
W eskadrach bombowych nieco inny podział - bo klucze 3-samolowe.
